Zauważyłam, że co¶ ze mn± nie tak. Chyba zaczynam się bujać w kumplu którego chociaż znam szmat czasu nie zauwazalam do tad. Najlepsze jest to ze on chyba tez cos tego. Tylko ze jak z nim bd to zrobie sobie straszna siare ;]. wszyscy bd mieli bk. no ale... trudno ;PP hmm... w sumie wena wraca. narazie jakies takie posrane te moje wiersze no ale moze kiedys potem za iles czasu wena sie wyrobi i cos fajnego ta wena napisze. Niedostępna Była, żyła raz dziewczyna, miała sobie włosy bl±d. Gdy kto¶ raz jej sjrzał w oczy, wydał już na siebie s±d. Miała ona nogi długie, szare oczy, u¶miech cód. My¶lał sobie jeden taki, ja przełamienie ten jej lód. Zimna była ta dziewczyna, pewna siebie, dam± była, lecz naprawdę w ¶rodku siebie, wielkie serce w głębi kryła. Jeden taki był chłopaszek, my¶lał że da rade jej. Dzisiaj ten chłopaszek płacze, bo ma do¶ć tęsknoty swej. Ta dziewczyna niedostępna, chodĽ urod± sw± zachwyca. Wiecznie piękna, zgrabna, młoda, bo to stara czarownica. skomentuj | (4)
Mam hustawki nastrojow takie ze sama siebie nie rozumiem. głupieje. i tak ze skrajnosci w skrajnosc, raz sie smieje, raz rycze, raz sie wsciekam, raz mi sie nie chce poprostu nic.
No narazie nie mam sie z czego cieszyc, ale czuje sie jakos glupkowato wesolo :)) ;PP i wcale nie jest mi z tego powodu przykro.
Na szczescie moja wena poszla na ultimatum bo juz sie chyba tym strajkiem dosc zmeczyla i wreszcie dala sie brutalnie wykorzystac do mojego pierwszego od dawien dawna wiersza. ;).
Niestety pojechal sobie moj facet daleko, daleko i bede sie rzadko z nim widywac ;PP ale ma to swoje dobre strony ^^'. bo moze go wreszcie zamienie na nowszy model ;). Poprostu byl tylko na pocieche i ustalilimy zeby sie nie angazowac wiec krzywdy mu nie zrobie, a moze wreszcie zrobie cos pozytecznego dla siebie i sie zakocham xDD. Może??
Zawsze jak mam jakis kijowy chumor to ide do przyjaciolki.
I mówie "Słuchaj, ale mam chujowy chumor"
A ona zawsze odpowiada "Słuchaj, chłopa ci trzeba .!!"
I ot cała gadka. ;)) I jak zwykle racje ma .!! Wiec "chłopa mi trzeba od zaraz ale za byle co sie nie bd brala :PP juz na oku mam, i pierwsze kroki bd robic nie bawem wiec oczekujcie dalszych perepetii milosnych Martynki ;D. Ale o tym w nastepnym odcinku, bo sie strasznie rozpisalam a mialam tylko wiersz wklejic ;PP
A więc:
Uciekamy do miło¶ci, skomentuj | (0)
Wena dopisuje ^^' Miło¶ć dopisuje tez. S. :**** No dobra przejdĽmy do weny ^^. No wiec tak: Z dedykacj± dla S. :***** Znów bicie serca Twego, wybija rytm mojego oddechu. Ciepło leże przy Tobie, pilnuje Cię, niby anioł stróż. Delikatnie przejeżdżam paznokciem po Twej miękkiej skórze. Nie wiem już czy to jawa czy sen... Twe usta ciepłym oddechem, dotykaj± moich. Bo ja żyje Tob±, żywie sie Twym snem. Nie zrozumiesz mnie nigdy, tak jak ja Ciebie, wiem. I możesz powiedziec "zimna jak lód". Lecz nawet kiedy w oczach moich widzisz tylko pust± odchłań... Mylisz sie. Bo w nich zawsze tli się cz±stka Ciebie. nr.1 Kołysz± się kłosy zbóż, sierpniowym ciepłym wiatrem... Za choryzontem znów, opada słońce snadnie. Księżyc przebiegły złodziej, znów gdzie¶ ukradł nam dzień. Snuje się zapach dzikiej róży błogim letnim snem. nr.2 W szklance zielonej szampana blask, potłuczony ¶wiat i jego pryzmat w¶ród gwiazd. Taka niby samotno¶ć ton±ca, a żar ust już dawno zagubił się gdzie¶... Tabletka jedna, czy tam trzecia od bólu głowy, z u¶miechem na twarzy łykam. Jak mi dzi¶ dobrze... nr.3 Jest taki domek na kurzej lapce, okna malutkie, jedne drzwi. w tym domku mieszka czarownica, o tej porze juz pewnie spi. Mowi± ze dzieci je na kolacje, te niegrzeczne co nie chca isc spac. wiec lepiej posluchaj tej bajkowej przestrogi wtul sie w podusie i cicho - szaa... nr.4 Od pocz±tku ¶wiata przeznaczony byłe¶ wła¶nie mi, za ciebie oddalam strugi łez i swoje najskrytsze sny. Nie mam żalu do ciebie najdroższy o nic, wci±ż kochałam, chodĽ nie znaczyło to nic... Od pocz±tku byłe¶ wła¶nie mi przeznaczony, choć los w swych zwojach dawno spisał nas na straty i przebiegle od poczatku nas poganial, stary, sprytny, cichy zlodziej czas - dziad garbaty. Tyle zmarnowanych chwil co już ich nie wrócimy, minęło by nasze oczy mogły przejrzeć. Że wła¶nie sobie jeste¶my przeznaczeni, bo jeste¶my straceńcami losu złego. nr.5 Odchodzisz znów, łapie Cie za rękę... Milczenie, brak slów... I Twój krzyk, gniew Twój. Tylko troszeczke smutno mi, Nie prawda, tak mi smutno... Miedzy milionem slów a tupotem stóp, uwiezina cisza milczy Tylko pachnie jak±¶, zgnilizn± ta twoja prawda... Lecz nie chce bys odchodzil, za Tob± znów tylko trzaskaja drzwi. Tyk, tyk, tyk... staje czas. powoli toczy się kolejna łza. Serce tak samotne, milkn±cy mój głos. Zostań. Proszę. Odszedł... nr.6 Łza po policzku spływa zgrabnie, zataczam kręgi, co raz większe... Gubie się, bo uciekam... zbyt szybko. Patrze w te oczy, a one znów s± złe, Winna jestem ja. - wiem. Je¶li winna, je¶li jest, kare musi ponie¶ć. Poniose, przysięgam. Poniose kare, krwaw± jak nigdy, życie mi zbrzydło i zbrzydłam ja. Obmierzgła mogiła, bezsensowna ¶mierć. Tak, ja już t± kare widze we snach. Jak każda inna, moja gierka, niechc±cy, chc±cy czy niewinnie. Kończy się zawsze tym samym zdaniem, nie chce go słyszeć, nie zniose go. Wole umrzeć. A to ostatnia z mych zbrodni będzie, zemsta ostatnia, ostatni list. Zostawie go w kuchni na stole, reszte powie ci moja ¶mierć. Ale jedno tylko sumienie pragnie powiedzieć mi. Kochała¶, wybałczyłby. On kochał. Je¶li winna, je¶li jest, kare musi ponie¶ć. Poniose, przysięgam. Bo za bardzo kocham by z tym żyć. Ojoj zbrodni nie bylo nr.7 Tańczmy proszę, tańcz ze mn±, tańcz i niech w tobie słodka melodia gra. Niech ci ¶wiat łzy po obciera, kacikiem swojej infantylno¶ci. Niech ci siłe co rozpiera da. Tak głuche dzi¶ wspomnienia będ±. Niech cie noc okryje swym ciepłem, bo więcej już możesz nie zatańczyć... Już więcej zatańczyć okazji nie będzie. nr.8 Miło¶ć jest jak ptak, gdzie¶ ucieka znów. Różny ma swój smak, zalezny od dni i słów... Cicho skrada się, serce ¶ciska tak, aby było jej, bo miło¶ć jest jak ptak... nr.9 W dłoni mej papieros tkwi, ¶ciskam go zapoconymi palcami. Już prawie ¶wit, a w oczach mam tl±cy się wstyd... jakby przemy¶lenia. Że niby chcę żyć, a może i nie... Wiem, wiem czego dzi¶ chcę. Infantylno¶ci. Do granic żenady, w spokoju wojny, w wódce zielonej oranżady. I basta. I już! Mówi± mi tchórz, na przeciw dzi¶ wyjde wam! nr.10 Lekko ww±chiwać się w twe ciało, opuszkami palców tw± skóre gładzić. Dotykać czule, twych bioder, twych ramion, na zawsze zatracić się w oczach twych. Nie ma większego szcze¶cia na ¶wiecie, bo najpiękniejsza jeste¶ ty - - Cicho szeptał mi swe tajemnice mój dawny ukochany, kiedy¶ mi... Ojoj, bardzo stary ten wiersz ;]] nr. 11 Proszę Cię, nie b±dz snem, Nocy cień znowu ¶lepo w milczeniu ukrył nas. Tylko łza cicho płynie tak, Pot na dłoniach, milcz±cy strach. Jak gdyby na Twój znak, miał się zacz±ć ¶wit, Miał się skończyć nasz ¶wiat... Jeden z moich ulubionych wierszy :)) nr.12 Politycy wreszcie kłamać przestali, ludzie nareszcie uprzejmi s±... Dzieci z afryki przestały głodować, najważniejsza jest miło¶ć, a pieniędzy wci±ż w brud. Nikt się pogod± dzi¶ nie przejmuje, samochody wreszcie na wode s±. Wszystko ma sens, miejsc pracy jest wiele, nikt w Polsce nie chce uciekać st±d. (Hmmm... albo i nie!) Cały rz±d kłamie, ludzie w¶ciekaj± się... Jebać dzieci z trzeciego ¶wiata! Pieniędzy brakuje, miło¶ci wci±ż nie ma. Gówna na ¶rodku chodnika leż±. Ciemne, burzowe chmury nad nami, samochody wci±ż ¶mierdz±, wypadki drogowe, autostrad ci±g. Cały ¶wiat warty gówno jest wielkie, pracy wci±ż nie ma. Jedyne wyj¶cie uciekać z t±d! (jak) (tak) chcecie żyć... ? nr.13 Cicho ronisz kolejn± z łez, cierpko w ustach oschlych niejako. Ze snu wynurza sie kolejna my¶l, przemykaj±c przez gwieĽdzisto usłane niebo. Za oknem powoli wstaje ¶wit i łzy już powoli znikaj±. Zamilkły już tesknoty twe, do snu czas sie układać... Jak galop na koniu dzikim, przez zielonych wzgórz polne drogi. Tak dzis daleka i błędna, ma wędrówka zaistcie mgielna, szalona. nr. 14 Lekko przez okno wkrada się ¶wiatło, iskierka księżycowej po¶wiaty. W kominku ćmi się jeszcze płomyczek. i ciepło ogrzewa mały domek w¶ród wzgórz. Ten domek stoi na kurzej łapce, w jeziorze przegl±da swoje odbicie. Drzewa swym cieniem go kryj± przed ¶wiatem. W nim zaklęte s± tajemnice. Tli się powoli ja¶minowe kadzidło, we wnętrzu chatki tysi±ca swieczek blask, Granit nieba przysłoniły chmury, zbarały dzieci± dobre sny. Północ wybija. Księżyc dzi¶ w nowiu, roz¶wietla droge posród gwiazd. Czarownica z domku pospiesznie wychodzi. Kryj±c się w mroku, siada na miotle i w księżycowy znika blask. skomentuj | (2)
Wiec Skorzystam Z Tego, Że Kto¶ Napisał Pewn± Piękn± Piosenke... Gdybym Umiała Pewnie Bym Ci J± Za¶piewała... Ale Nie Umiem... "Każdej nocy, w moich snach Widzę Cię, czuję Cię Blisko, daleko, gdziekolwiek jeste¶ Wierzę, że serce trwa. Raz jeszcze otwierasz drzwi I jeste¶ tu, w moim sercu A moje serce będzie trwać i trwać. Miło¶ć może nas dotkn±ć jeden raz i trwać przez całe życie. I nigdy nie pozwoli jej porzucić dopóki nie przeminiemy. Miło¶ci± było, kiedy Cię pokochałam Jeden prawdziwy raz i trwam przy Tobie. W moim życiu zawsze będziemy trwać. Blisko, daleko, gdziekolwiek jeste¶ Wierzę, że serce trwa. Raz jeszcze otwierasz drzwi I jeste¶ tu w moim sercu A moje serce będzie trwać i trwać. Jeste¶ tu, niczego się nie boję I wiem, że moje serce będzie trwać W ten sposób na zawsze pozostaniemy. W moim sercu jeste¶ bezpieczny Bo moje serce będzie trwać i trwać" Kocham Cię S. ;****** Tak bardzo, że nie wiem czy mozesz to sobie wyobrazic.... Chwilowy brak weny, gdyż głowa zaprz±tnieta milionem innych mysli... zyje ostatnio jak na skrzydlach... i nie moge zabardzo w takim stanie uszczesliwienia (jaki mi sie zdarza rzadko) pisac... wiec trudno musicie sobie poczekac... na jakis wiersz gdy troche ochlone to napewno cos napisze... ;)) skomentuj | (1)
Heh, tak, tak... chumor jak widac dopisuje ;PP no tak juz jest jak czlowiek zakochany ^^' xDD jakto sie mowi... "stara milosc nie rdzewieje" :PP oj oj... juz nie dlugo i bedzie calkiem, calkiem fajnie ale w sumie to jeszcze przed tym troszki czasu uleci... :)) ale co tam... nie moge sie doczekac ;PP .! Coraz wiecej mysli tak nierozwaznych, nie zauwazalny blad, niby zludzenie, niby nie wazne... bez rzeczywistosc przenikajacej, milcze... kontrast mysli takie zwiezle, niegdys... retrospekcyjne zapomnienie, niby nawiazka przeszlej miernoty, zgin, zgnij... zakoncz zywot, konajac w ramionach, kilka krotny cios, sarkastycznych uprzedzen nieznaczacych niby nic... na niby swiat, i milczenie w nim na niby ukryte, chwile mistyfikacji czynow nieczystych a kletych nienawiscia, a ja skryta gleboko w niebozej litosci... gdzies posrod stworzen niby bozych... a wszystko na niby, na niby swiat... heh... nie ktorzy czytajac nie ktore moje wiersze (te mniej jasne) maja w dupie ich sens tak jak wiele moich kolezanek, dla ktorych wierszyk powinien miec rymy co linijka i taka sama liczbe sylab w wersach... ludzie jak czytacie to ze zrozumieniem... a nie tak zeby sobie przeczytac;] posrod zludzen i melancholi, agonia dopada moj swiat, drzwi dzis zamkniete przed ma twrza, smiech w glos, widze, jakis czlowiek... witaj czlowieku tu miejsce twoje... tu wreszcie dotarles, spelniles cel... gdzie jeszcze pedzisz, glupi idioto... przeciez mazyles by dotrzec tu, a on odpowie "po co stac w miejscu, najlepiej dobre zamienic na lepsze" i zagubiny w swych marzen swicie, powroci do idealnego snu... skomentuj | (0)
Wena wraca... życie wraca, siła wraca ^^' miło¶ć wraca :***** :)
Melancholia przeciekła mi przez palce wraz z zim± i moimi retrospekcjami... teraz żyje chwil±, wiem czego chce, juz nie powtorzy sie to co mnie zgubilo, nie powtorzy sie... :)) bo wiem ze zlokalizowalam error i postawilam diagnoze :)) az chce sie zyc, snic... i marzyc i... byc :**** :)
trzeba popelniac bledy, ale kiedy sie ich nie zaluje to juz jest cos nie tak... wiec chyba jest ze mna cos nie tak :D ale dupa z tym wazne ze jest wszystko zajebiscie dobrze :))
trzeba myslec o tym co bedzie :**** a bedzie zajebiscie ciekawie... kolejne 2 miechy pisza sie tak super... ze to poezja :)) mmm.... niespodzinek zycie mi ostatnio dostarcza bardzo duzo... :))
hmmm... :P a to nie zaluga weny... tylko kogos innego ;PP
jezeli uderzysz mnie w twarz,
nie chce mi sie dzis jakos wpisywac tego drugiego wiersza wiec zrobie to jutro :))
skomentuj | (5)
Przepraszam Was... ale ostatnio tyle sie dzieje że nie mam czasu na blog ;] omam chwilowy zastuj weny... i nic nie pisze :( ale jak cos napisze to napewno wstawie ;) skomentuj | (0)
skomentuj | (0)
Tym razem to ciotka Anka uj uj a dzis sobota i juz mnie goraczka bierze... malinowa wooda przy lozeczku... i zycie nabiera pelnych obrotow... :P heh Chill Out jak nie wiem co... jutro mi sie brat rodzi... mama bedzie miala cesarke... co wiaze z tygodniowym pobytem w szpitalu... xD ...co zas wiaze sie z tygodniowym urlopem od budy i oczywista z tygodniowa zabawa na calego... xD ...i z moim niezwykle apetycznym "kolega" xD skomentuj | (1)
Zobacz jak sie sypie przez ciebie... spojrz popipiol ze mnie leci... popiol lzami splywa... spojrz na krew... spojrz krew po mojej twarzy sie leje... spojrz... cieszysz sie? o to ci chodzilo?... spojrz jak sie sypie, popiol strumieniami sie leje... zobacz jak znika z mej twarzy szczescie... zniszczysz mnie? nie boje sie... zniszczysz...? szczesliwy bedziesz widzac cierpienie? zdegraduj wspomnienia, zniszcz... i tak nie mam po co zyc... skomentuj | (0)
Napisalam walentynke... w dzien... 14.02 stojac w Twojej klatce schodowej wachalam sie... wrzucic czy nie? a skrzynka na listy szeptala dziwne zaklecia... schowalam list... zaszufladkowalam dusze... nie przystoi mi taka milosc... taka milosc nie dla mnie pisana jest w basniach... ach kopciuszek do konca zycia bedzie sam... do konca dni bede Cie wspominac... Chce walczyc lecz nie umiem... "Tak nam Bylo Pisane..." Nie wiem od czego zaczac... chce byc znowu Twoja chce czuc Twoje usta na mojej rospalonej twarzy... na moich dloniach dotyk Twoj... nie trace nadzieji... wciaz mam Cie w sercu... co ja mowie... wciaz jestes moim sercem... wciaz bijesz w rytm... ktory wciaz przyspiesza kiedy o Tobie mysle... chce byc na zawsze Twoja... Kocham Cie... nie zapomnij o mnie... nie zapomnij... prosze... Tak Szczesliwa Znow... Takie Szczescie Tylko W Basniach... Takie Szczescie Zakazane... Takie Szczescie To Nie Mi... Takie Wlasnie Moje Szczescie, Daj Sie Dotkac Prosze Znow... skomentuj | (0)
ale jak kochać kogos kto rani... ale jak kochac kogos na kogo sie nie zasluguje? ale jak mam Cię kochac... serce przyspiesza... i lzy... kap, kap, kap... po klawiaturze... juz ich nawet nie zaluje... ostatnio nie chce zyc... ale jest jedno swiatelko w tym tunelu... za 2 tyg. rodzi mi sie brat... napisalam wiele wierszy ale nie mam czasu ich przzepisac jak znajde chwilke to napewno to zrobie... (...) Zabardzo Cię kocham... zabardzo... Zabardzo by móc z tym żyć... ćśśś! palec na usta... Zabardzo kocham by zyc... (...) zabadzo kocham by zyc bez ciebie... (...) wiec wole zdechnac jak szmata... skomentuj | (0)
Nadeszły nareszcie upragnione lepsze dni... :) Dawno nie czulam sie taka szczesliwa... nie wiem co sie ze mna dzieje powinnam byc przygnebiona... kolejne klotnie w domu ludzie ktorych nazywalam przyjaciolmi i ktorym bronilam tylkow odwrocili sie ode mnie, kolejna milostka odplynela w przeszlosc... nie wiem co mam myslec ale w kazdym razie czuje sie dziwnie szczesliwa :) znalezc siebie... i pogodzic sie ze soba... nie to nie to a jednak szczescie wreszcie mnie dopadlo :) juz zapomnialam jakie to mile uczucie :) wspomnienia... zyje wspomnieniami... a minelo juz 11 miesiecy... a ty w moim sercu na zawsze juz :* :) ! na zawsze...
moge sie cieszyc, wiem juz napewno ze jestem zdrowa... i znow zrobilam wszystkim chamom na zlosc - bede zyc... jeszcze ze sto lat albo i dluzej :)
ostatnio wiecej rysuje niz pisze i wiecej gram na pianinie w sumie... ale wena powoli wraca... wszystko wraca na dobra droge, na biala scieszke pokoju... kocham to moje zyciowe fatum... tak byc musialo, to chyba proste... :) skomentuj | (0)
No fajnie ogolnie... :) milosci mi minely :P nom rozstalismy sie na drodze "pokoju" xD heh
co tu duzo mowic...
slowa coraz bardziej niedorzeczne,
(...) wypaczony, zepsuty, pusty? ze co?
wiersz nie ma nic do naszego rozstania poprostu taki naplyw energi na jakis porabany wiersz ;P
skomentuj | (0)
Kiedy jestem z Toba wystarcza mi cisza... I Twoj zapach... Twoj Smak... Twoje cieplo... C¶¶¶...
Więc w pewnym sensie
skomentuj | (0)
¬le mi ostatnio... samej ze soba... jakos nie moge sie ze soba pogodzic... rzygac mi sie chce na to wszystko... lecz w tulelu jest tylko jedno swiatelo ktorego trzymam sie kurczowo rekami i nogami byle tylko nie zgaslo bo zgubie sie w tych ciemnosciach.... a jesli spadnie to ja spadne z nim... moje kochane swiatelko... wiem w ktora strone pojsc... ktora sciezke wybrac... :) marzenia sie spelniaja... Tym ¶wiatełkiem jeste¶ Ty... Kocham Cię i nie chce Cię stracić... wybacz mi prosze wszystkie bledy... bo bledy rzecz ludzka a ja jestem tylko czlowiekiem... tak marnym malym czlowiekiem ze az strach i wstyd przyznac... przepraszam :* :)
Kap, kap, kap... aksamitne kap... powoli spływa po zardzewiałym kranie łza... infantylnie przezroczystej krawedzi życia i ¶mierci... uczucia rozbijaj± sie w melancholijny pryzmat... mysli dzis tak ulotne uciekaja przez okno, ku szaremu atramentowi pierzastych obłoków... dusi mnie gorace powietrze, nawet bialy golab na parapecie niezywy gnije... i nic wlasciwie mi nie przeszkodzi zasnac w tej wannie krwi... sny dawno niespelnione z kazda chwila staja sie bardziej realne... zanurzam twarz... bul, bul, bul... leca banki powietrza z mych ust... zduszony oddech otwiera mi oczy, czerwono mi dzis, melancholijnie czerwono w tej wodzie... usta sinymi sie staja, oczy krysztalowo przeszklone... minuta ciszy
o smierc jest przeciez tak latwo... skomentuj | (0)
Z dedykacj± dla kochanego Mapeta... żeby niegdy o mnie nie zapomniał... ;] :*:*:*:*:*:*:*
Zblizasz sie, czuje Twoj zapach, Przyspiesza mi w żyłach krew... Na moim ciele znany oddech, Nasze usta sa tak blisko... Granicze miedzy tajemnica obłedu A stanem katatonicznie-infantylnym... Zatracam sie bezgraniczna iluzja Chemi miedzy nami, Tone w twojej duszy... Tak bardzo chcialabym znac twoje mysli... Wszechobecna imitacja uczucia Rozrywajacego moje wnetrze... Wypala mi my¶li, Wypala mnie od ¶rodka... Az powieki przekrwawione opadaja I serce staje w miejscu...
smierc, bo miłosc bywa bolesna (...) spalona
hehe tak, tak... dokladnie zimna poetke dopadl dreszcz uczucia... mmm Kocham Cię Mapet ;) :* hehe Kocham... kocham... kocham... i nigdy nie przestane... ;) zawsze... zawsze... zawsze... bede Cie kochac... Znowu wydaje sie ze serce ma dla kogo bic... dlaczego az tyle musialam czekac? ;] spelniona milosc... mmm ide bo za duzo z moich marzen przepisze na tego bloga... i jeszcze nie chcacy ktos nie powolany... moglby poznac moje najskrytsze sny... skomentuj | (1)
nieszczesliwa milosc... juz 10 miesiac a ja dalej rozpamietuje... ;]
" (...) Lecz Zamknięte W Klatkach Żyć Nie Mogą Ptaki..."
Zniewolona własną wrażliwością,
Hmmm... dzis dla odmiany nie ma i nie bedzie długich notek :P ani komentarzy... myslcie sobie co chcecie... :)
Dziś jest właśnie taki dzień,
;P :)
Królewna we własnej wierzy,
Ładna bajka na dobranoc no nie? Dobra papapa :) Jak juz wchodzicie na bloga to dawajcie znac ze byliscie ;) prosze o jakies komentarze bo ostatnio sie rozleniwiliscie ;P hehe papapa pzdr :* :* :* :) skomentuj | (1)
Tak, wiem wiem... przepraszam strasznie Wam zamulałam dzi¶! Sory... miałam gorsze chwile ale już mi jest lepiej... <narazie> hehe cieszmy sie chwil± xD jaka ja jestem głupia to aż strach... tak przyznaje jestem życiow± porażk±... ugh na wyznania mi sie nazbierało ;P jaki ja jestem baran to az strach przyznac...
WyobraĽcie sobie że zgodziłam sie na to zeby moja droga przyjaciółka Karolinka <buzi dla niej> mnie sfatała xD Pogadały¶my i doszły¶my do wniosku że ja ¶wiruje bo poprostu "brak mi chłopa" :P no tak... od marca nie moge znaleĽć sobie miejsca :( bo kto¶ mnie wtedy bardzo zranił... i ci wszyscy ktorych przerobilam przez ten czas nie odbili mi sie w pamieci tak jak on... oni mijaja... a wtedy wracaja slowa on: "ufasz mi?" ja: "hmm..." on: "przeciez wiesz, ze nigdy bym cie nie zranil" ja: "ufam ci..." glupia idiotka jestem...
"A Twój zapach, a Twój dotyk... s± jak narkotyk... nie moge bez nich żyć"
:( :( :(
Ale co tam licze że ciotka <karolina> sfatka cos wymajstruje... juz nawet wie z kim mnie sfata... no to ladnie dalam sie zrobic... :) ciekawe co z tego wyjdzie... ;] az sie czasami jej boje... :P
a to dzisiejszy por±bany wierszyk :P nie miejcie mi za zle miejscowego okrucienstwa ale zasluzyla sobie :
kilka beznadziejnych rymow platajacych sie gdzies myslach,
skomentuj | (0)
P³aczesz sam... skomentuj | (0)
...przyszlam sobie ze szkoly przebralam sie w moja eksta rozowa pizamke od babci... i mialam ochoty zaszyc sie gdzies nie wychodzic... taka wyjalowiona z energi... z zycia...
...nie szkodzi... poczytam ksiazke... znow wypozyczylam jakas ksiazke ktorej pewnie nie przeczytam... "krucze wrota" ładna okładka, ciekawy tytuł... przecież powinnam czytać książki... o czym ja w ogole mam pojecie... pewnie i tak skoncze zamiatajac ulice albo grzebiac w koszach na smieci... takie ze mnie zero... juz mi sie ostatnio zyc nawet nie chce... no i jest znowu ktos kogo bym chciala przytulic ale on jak zwykle ma mnie w dupie... a wiec nie chce mi sie tego dluzej ciagnac... co ze niby mam sie zabic? jeszcze czego... za duzo przyjemnosci byscie z tego mieli...
...normalnie jak zwykle leze sobie w lozku... trzasnely drzwi... przyszla pewna osoba ktorej bardzo nie lubie za wiele krzywd ktore mi zrobila... przyla ta osoba do mojej mamy... usiedli kulturalnie przy herbatce... berdzo milo rozmawiaja srutututu majtasy z drutu... pierdoły jakieś...
...wstałam podeszłam do wyjscia z pokoju... i odrazu padło pytanie "a co ty robisz o tej porze w tej smiesznej rozowej pizamce? niechce sie chodzic do szkoly?" nosz kurde... juz sobie nawet nie moge w tej jebanej smiesznej rozowej pizamce od babci po szkole gnic w lozku... "taaaa tylko ze jestem po szkole i bede ubierac sie jak chce..." hahaha smiech na sali glupi dzieciak sie stawia, probuje miec swoje zdanie... " moze bys troche sie poruszla... bo ci brzuszek urosnie od tego lezenia" no ja pierdziut to juz beda za mnie decydowac co mam robic ze soba... "mam dosc treningu... po półtorej h, trzy razy w tygodniu... wybacz ale czasami lubie miec czas podrapac sie po tylku" odrazu wielkie oburzenie... "pusta dziewucha" - pewnie sobie pomysleli... pfff
mam dosc wszystkiego... juz mnie wszystko dobija... ostatnio bylo troche lepiej ale wspomnienia wrocily...
wymyslony pistolet w reku... wymyslone lzy... wymyslone zakrwawione żyletki... wymyslona depresja... wymyslone mysli...
nie mam siły pisać... mam to wszystko gdzieś dalego w otchlani piekielnego zapomnienia... krwawego zapomnienia...
...jesli niechcecie mnie krzywdzic, to dajcie mi zyc... skomentuj | (0)
Cómo decir que me parte en mil Me cuesta abrir los ojos Hay un trozo de luz Siempre me quedará T³umaczenie:
Jak mu powiedzieæ, ¿e tnie mnie na tysi¹ce kawa³ków Trudno jest mi otworzyæ oczy Jest odrobina œwiat³a Zawsze bêdê mieæ w pamiêci
skomentuj | (0)
Wreszcie zaczynam odzyskiwać dobry humor :) Powoli... ale skutecznie :) Dziś cąłą noc śniły mi się jakieś koszmary ale o dziwo nie wywarły na mnie żadnego wrażenia... ;P przekonałam się że strzała amora jest najbardziej nieprzeiwidywalną rzeczą na świecie... :) Jest ich kilku i każdemu udało się mnie oczarować... ale... w moim sercu jest tylko jedno miejsce... iiii... żaden go nie zajmie... każdy na swój sposób jest cudowny ale po co mam odrazu się zakochiwać :) ? stwierdzam że wigilia... to była magia jednego wieczoru :P kiedy dzielą kilometry szybko się zapomina choć nie zawsze... może to dla tego że do niczego nie doszło? ;] może... głupie hormony! ostatnio strasznie świruje... :x mam chyba narazie pstro w głowie... ale cóż za młodu trzeba się przecież wyszaleć :) ;)
Dziś napisałam kilka wierszyków... dość marnych... ale co tam i tak to do szkoły... mam wychowawczyni dać wraz z karykaturami nauczycieli xD masakra... ja ogolnie nie umiem rysowac... nie wiem jak ja to zrobie... jestem ogolnie beztalencie i nic mi nie wychodzi...
i juz prawie wena wypalila sie do konca ale nie... ile razy wchodze na blog sekowatego tyle razy zachwycam sie jego prozaicznymi wyrazeniami co w ostatecznosci pobudza moja zaspana wene...
No a teraz przejdzmy do wierszy:
jak pusto tu... jak pusto tu... jak tu dziś pusto...
hmmm tak sie wlasnie czasami czuje... jak w klatce...
popatrz a ona taka piekna,
i dobrze wiesz ze trzeba komus pomoc i co z tego? mijasz go... jakby sie ulotnil... biegniesz... tylko zeby nikt nie zobaczyl ze uciekasz... ehhh życie...
ironia losu snuje sie za mna jak cien
ironia losu...
nie wiem czemu... jet taki troche suchy... ten wiersz.... :) klapka na wiersze powoli sie otwiera supe ulga :) skomentuj | (0)
Nie wiem czy mam dla kogo pisać ten blog... a jednak zdobyłam sie na jeszcze jedna notke... hmm... ajjj ostatnio mam szlaban na wene... nic nie pisze :( kilka marnych wierszykow i tyle :( otworzyla mi sie wena na opowiadania ale nie mam czasu na to ostatnio... :( ehh ide z pieskiem na spacer bo nawet jego ostatnio zaniedbuje... skomentuj | (2)
Znów usiadłam... poczułam zapach... pocałowałam zakurzony klawisz... dosc delikatnie, a zarazem niepwnie dotknelam... cichy dzwiek... cichy dzwiek... jakby jakis dziwny brzdek... dziwny brzdek... stary jek... starego instrumentu... a jednak zyje... nie tylko w moim sercu :) skomentuj | (1)
Pytasz czy to ja? Tak, owszem... ja Zaczekaj... Dlaczego uciekasz? skomentuj | (0)
skomentuj | (0)
Narazie nie idzie mi z tym wszystkim dobrze a wszystko staje sie takie "malo poetckie" :( W prawdzie powoli zaczynam odnajdywac dogłębny sens zycia... i powod mojego"malo poetyckiego" istnienia... lecz nurtuje mnie to że ile razy siegam po ta prosta recepte na ulzenie mi z pokretnego swiata sciezek... ona znika w mojej dloni... i już... już wszystko na wyciągnięcie reki... tak niepoprawnie proste... zupelnie jak droga na skroty... i nagle sen rozpływa sie w powietrzu... zupelne rozproszenie w przestrzeni... i nagle "pufff, bufff, bachh, trachh, czary - mary" i znika... bo takiej recepty nie ma! ;] droga na skroty przez zycie nie istnieje! I zaden ludzki umysl nie odrozni tego wszystkiego od zwyklej platonicznej fatamorgany... bezszelest, bezszept, bezruch, bezdech... bez co? ćśśśś... sam się dowiesz "nikt nie zna dnia ani godziny" Mk 13:32 ten fragment zna chyba każdy... dlaczego to wszystko jest trudne i zawile? czlowiek zadaje sobie pytania od chwili kiedy zaczal myslec... nie kiedy zaczal mowic... moze czlowiek sam stwaza sytuacje w ktorej ta zawilosc sie tworzy... moze... ale nie koniecznie... wiec czymze jest czlowiek? pytam sie ciebie... "czlowieku" skomentuj | (0)
Grz±ska ziemia,
:) :) tak tak... w tym wierszu jestem dusz± a to cmentarz... :) skomentuj | (0)
Czas powrotu... siedze w aucie... kierunek --> dom... wracam z brudnym sumieniem... bo uciekam ze wspomnieniami... "Goodbye My Almost Lover, Goodbye My Hopelles Dream..." Wiem pisze troche po angielsku... To znaczy... "Żegnaj Niedoszly Ukochany, Żagnaj Mój Beznadziejny Śnie..." Pochodzi z piosenki "almost lover" ktora spiewa "A fine frenzy" naprawde warto posluchac... slowa z zycia wziete... Dlaczego kiedy ja kogos pokocham taka prawdziwa miloscia ktora czuje w sercu, w mysli... i ktora nie jest tylko hormonalnym szalenstwem ta druga osoba uwaza mnie tylko za mala dziewczynke nie warta zachodu... tyle ze z uczuc (nawet moich) nie powinno sie zartowac o ile one sa prawdziwe... takie jak moje... nie jest to juz mlodzincze slomiane zauroczenie... wiem kiedy to odroznic... dlaczego mam tyle lat ile mam.. dlaczego? why...? why...? why...? Goodbye my almost lover... Goodbye...
skomentuj | (1)
skomentuj | (0)
...Moje JA jest na wyciągniecię ręki... Wniosek : Człowiek bez pasji to człowiek bez marzeń, bez siebie...
Ah dzien dobry prosze pana!
A to napisałam kilka dni temu... i zupełnie o tym zapomniałam ;P
pozostaw mnie w letargu,
hmm to wczoraj wieczorem napisałam... :)
Lekkie plamy zmierzchu,
Tak... Ci którzy umierają... pociągają za sobą osoby które są im bliskie... Dlatego boje sie że umre pierwsza i moj ukochany (jesli gdzies jest, czeka na mnie... choc nie wiem czy jestem tego warta... ) bedzie przeze mnie cierpial :( no narazie sie tym nie martwie... bo nikt mnie jeszcze nie pokochal taka miloscia hormonalną... ale moze kiedys... kto wie :) skomentuj | (0)
Przepraszam że wam wszystkiego nie mówie... Ale za długo by tu opowiadać... Niektóre rzeczy zabardzo bol±...
Dusza chcę uciec z ciała, Wyrwac sie od ludzi, Chce poczuc wolnosci slodycz, A gorycz cierpienia wyrzucic... Ulotne te słowa, Ulotne sny i marzenia... Zycie zduszone w otchlani, Gotowe na serca cierpienia... Dlaczego tak mało rado¶ci? Dlaczego tak wiele zmartwienia? Wszystko takie z plastyku... Wyjalowione z istnienia...
ehh dzis dowiedzialam ze jutro wyjezdzamy... z powodow roznych... :( jestem zalamana... albo zakochana...
"Chce Ci powiedzieć: Ily, Ily, Ily, Ily..."
Nie jest to dla mnie żadna tajemnica, Dla Ciebie tylko pragne żyć, Wszystko kiedy¶ obróci się w nico¶ć, Do smierci duszy bede ¶nic...
:(
¦lepe powieki,
¦mierć... ehh... :(
I to by bylo na tyle... wyc mi sie chce :( ehh ehh ehh... bo mielismy byc jeszcze tydzien a tak musze jechac do tej starej dziury... i tam myslec o tym kims... skomentuj | (0)
To nie jestem taka twarda :( Ehhh... Tak wiem że podniosłam nie które zdradzone, oszukane, porzucone... dziewczyny tamta nota... pamietajcie jestescie piekne..! Specjalnie dla was... napisalam wczoraj wiersz... patrzac mu w oczy wymyslalam kolejne wersy... serce rozpadalo mi sie na milion czesc ale myslalam ze jestem silniejsza... i sie przeliczylam ;( ale coz... Tu są obiecane wczoraj wiersze:
W takich chwilach właśnie jak ta, Pamietaj że jesteś piękna... Że nie ważny jest jakiś "bele ktos" Bo nie jest w stanie Cię ranić! Patrz na zdjęcia śplepym wzrokiem, Zapomnij wspólne chwile, Serce szybko sie zagoi... Innych gości jest "tyle" Nie martw się jakimś "facetem z okienka" Nie myśl o nim poważnie, Nie martw się o nic, Powtarzaj ten wierszyk zawsze za nim zaśniesz... Niepłacz po nocach, Jesteś KOBIETĄ! Powaną, młodą, niezależną i piękną! Pisze to bo sama niemoge sie pozbierać... Lecz wierze że dam rade, Bo jestem darem, Bo jestem słodyczą! A oni to zwykłe dupki! Może czas przestać im nadskakiwać, Może czas zrezygnować ze starych marzeń. Życiem to bajka, A oni są do dupy, Mój książe sam sie odnajdzie...
To wiersz w który prawie uwierzyłam... ;]
Ile miłości jest w nas, A ile zazdrości, aż strach...! Uczucia się kłębią, I ciebie przygnębią, Przyjdzie na to czas...!
Tak kochanie... każdy musi mieć kiedyś złamane serce, następnym razem bedziesz to ty!
Ale mam dziś wene, Lecz pieprze tą całą scene, Bo szkoda że w tych okolicznościach, Musiałam dostać akurat po kościach, Wybiłam sobie miłości, Wole pozbierać kości, Bo zaśliskie to uczucie dla mnie, Chyba już dziś nie zasne, Wybiłam zemby na nim, Lecz lekarza takiego nie ma, Te uczucia długo rosły, Już ich nie pozbieram...
Ehhh... dziki ten wiersz ;]
Nie chce wzdychać na odległość, Nie chce robić z siebie idiotki, Nie chce pamiętać tylu rzeczy, Nie chce widzieć tylu chwil... Chcę wąchać pąki dzikich róż, Chce dmuchać jesienne mniszki, Liliowe kwiaty we włosach mieć, Gnać gdzie wiatr prowadzi....
O tak.... nutka wolności by się przydała ;]
Kotku powiem Ci coś, Kotku mam Cie dość, Kotku weś spierdalaj, Ode mnie trzymaj się z dala!
;] ;] ;]
Nie mam pomysłu na kolejny wiersz, Więc napisze takie niby "coś" Taki tam wierszyk z marnymi rymami, Zero poezji, nie umiem jej pisać, Taki ze mnnie głupi łoś :( Nawet miłość mi nie wychodzi... Bo nikt nie chce mnie, Tak Ty też, mała wredna kartko, Masz mnie głęboko gdzieś! Co ja wszystkich was obchodze? Nawet nie ma to sensu... Wiec pzestane pisać ten głupi wiersz, Bo on też ma mnie dość... ;(
ehhh znowu łeee ;( głowa do góry :)
Weny zaczyna mi brakować, I sił także mi brak, Ten głupi długopis wypada Mi z ręki, Że nikim jestem, dziś wszystko chce mi dać... Poddaje się tej głupiej sile, W wir obłędu rzucam się, By nie popaść w tą dziką melancholie, Bo cholernie jest mi dziś ŹLE!
ajj wszystko takie smutaśne :(
Jeszcze ciche brzmienie, Jeszcze zapomnienie, Jeszcze drobne szepty, Zniszczyłeś mi dusze do reszty, Nie znam sensu życia, Słowa bez pokrycia, Takie puste, Takie tłuste, Aż wyślizgują się z rąk...
ehhh... te słowa...
W myślach tylko "My" W myślach znowu "Tylko Ty" W sercu znowu martwa pustka, W rękach zmoczona biała hustka...
;]
Słowa znowu łamią się w pół, Zdania melancholijnie kosmate, Pogrążam się w tej toni brzmień, "Wiem, że nic nie wiem" - W tym racje miał Sokrates...
Dokładnie... "wiem że nic nie wiem"
Moge o tym wszystkim śnić, Moge o tym marzyć, Lecz nie chcę w tym obłędzie żyć... W tym drżeniu serce złamanym...
ehhh ;]
Twojego widoku też nie moge znieść, Choć zdawałeś się taki przystojny, Mam cie gdzieć, bo ranisz mnie... Nawet mnie nie zauważasz... Strzała amora jest strasznie głupawa, Bo trafia gdy najmniej się spodziewam, A potem lecą łzy... ;(
prawda, prawda, prawda... ;P ktoś zaprzeczy?
Tyle słów na papier przeniosłam, I wciąż czuje że, Nie moge wyrazić tego co czuje, Do dupy są zdania te... Marna ze mnie poetką, Już nie napisze nic, Nie nadaje sie do pisania poezji, To wszystko to zwykły kicz...
Tak... miałam już nic nie pisać... ale wtedy co bede robic z uczuciami? nistety! trzeba jakoś sobie radzić wiec nie moge z tego zrezygnowac ;P
Gdy odległość dzieli, Zapomina się o uczuciach, Lecz trudno się pogodzić, Kiedy jest się obok, Kiedy jest się tutaj...
To fakt... patrzylam na niego a on siedzil naprzeciw mnie 0,5m od moich oczu i ciezko mi bylo to pisac... ale no coz....
Słow jak cukierki, Sny jak czekolada, Życie z nutą karmelu, Z nieba oranżada. Chmury ciemne z kawy, Mysli pistacjowe, Z Tobą życie pełne smaku, Jedno słowo to wyraża: Kochanie moje "Love"
:) to jeszcze za nim sie zaczelam na niego wkurzac... a wieszcie mi mialam powody ale nie chce mowic o tym....
Do kąd idziesz serce moje? Gdzie uciekasz misiu? Taki mi smutno jest bez ciebie :( Dalej nie znam rymów :(
:( szedl odpalic fajerwerki potem ja tez poszlam po ogladac..
Jak się pisze Twoje imie? Kotku powiedz mi... miauuu Czy Ty kochasz mnie choć troszke? Mogę o tym śnić... :(
Ehhh i to by było na tyle...
Mam już dość tego pisania, I tak to nic nie znaczy, Wiem że jestem beznadziejna, Czas pokaze, Jak bardzo to się zobaczy...
To był ostatni... z moich beznadziejnych (niby) "wierszy"...
Jestem pianistką... kocham muzke... cos mnie natchnelo i zamowilam sobie ksiazke do grania na fortepianie lub pianinie.... wczoraj... teraz czas by zaczac uciekac w muzyke... nie gralam juz 5 lat.. nie wiem czy dam rade... ale mam nadzieje... nastepnym razem przywioze keybord i go rozwale... ;] tymi nutami... i przy okzaji podszkole swoj angielski... i to on bedzie mi nadskakiwal ;] Dla was specjalnie moja kochana piosenka:
http://pl.youtube.com/watch?v=yACFg63X620 <--- tylko napewno wejdzcie...! skomentuj | (0)
This is english THE END of WE! ISNT'S none WE...! Doesn't was WE! ehhh angielski koniec mojego zaurocznia... :( mam go w d*** i tak dalej ;] ehh prowokuje mnie spojrzeniami... ale ja nie dam sie! ;] on ma mnie gdzies... i robi sobie ze mnie jaja! Żaden "bele kto¶" nie bedzie sie ze mnie smial! O nieee... sweeder... o nie lover o nie kotku... nawet TY! Pamietaj ze to ja jestem kobieta... a ty jestes tylko facetem... zobaczymy kto wygra ta wojne i kto, komu bedzie pelzal u stop... ;] Dzis sie z nim widzialam (jest znajomym mojej chrzestnej... mieszka w KRK... jest pomagierem mojej ciotki w firmie kawy.. nie wiem kiedy wraca do ameryki nawet... a ja jestem z pod Wa - wy wyjeżdzmy 1.01 wiec nie mam czasu go zabardzo kiedy udupic... ale wiem ze moje sily sa nie ograniczone!) napisalam tyle wierszow przy okazji sie wzruszylam (tak, tak JA sie wzruszylam... dziwne nie? ;] ;P ) i sie poryczalam :X ehhh to zycie... lzy mi ciekly ale same w ogole nie wylam ani nic... poprostu slywaly po moich jasno - bladych policzkach... ehh to "zycie" ;] co za lyyypa.... a tak by bylo fajnie mi z nim... ale coz sam sie prosi... szkoda ze jest taki przystojny... i tak znajde sobie lepszego! ;] jutro powpisuje wiersze bo dzis chce juz tylko zasnac i snic o tym jak go zamorduje... ;] ;] ;] This is english "I KILL YOU, BABY :) !" MMM... This is privilege death in my arms" ;] "Bye, bye my LOVER!" skomentuj | (0)
Życie to spektakl, Ten teatr wci±ż kręci się do okoła, Zawsze inaczej, codziennie od nowa...
Chciałam tylko napisac ze wiekszosc tych wierszy zostala napisana (wraz z tym) w trakcie pisania notki... :) skomentuj | (1)
Za każdy u¶miech twój,
i kolejne wierszyki... troszke bez rymów bo dla rymow musialabym zrezygnowac z sesu... :) ale to co...
mmm kolejny wiersz bez rymu na koncu... ehhh :(
oczu blask,
:) no to przynajmniej ma jako takie rymy... no cóż :)
innym chcialam powiedziec tyle slow,
kolejny wiersz bez rymów ;P
masz takie piekne oczy,
i nastepny... ;P
"a twoj zapach,
Już na zawsze w twych ramionach,
:) ;P
kochać ciebie już nazawsze,
hehe ale chała te wiersze wszystkie... miałam je pousuwać ;] ale może sie komus spodobaja... ;P skomentuj | (0)
Dwa Zupełnie Różne ¦wiaty Spotkały Sie... Los Chciał By Urok Ogarn±ł Ich... I Byłoby Cudnie Zupełnie Tak... Gdyby Nie Jeden Okrutny Fakt...
Mhmmm... macie racje... zimn± (niby) poetke dosiegła nieuchronna strzała amora :) i to w sama wigilie! ;] niech to szlak... trzeba teraz co¶ z tym robić i to zanim bedzie zapóĽno ;) Szkoda tylko że wszystko nas dzieli a ł±czy tylko...
Wszystko nas dzieli,
Dzieli nas: wiek, jezyk (on po angielsku a ja po polsku ;]), sposób bycia, zainteresowania... i wiele innych. Ale podobno...
Przeciwieństwa s± przecierz po to,
Dlaczego ja zawsze tak feralnie trafiam ;] on jest taki przystojny... ughhhh a nasze spojrzenia...
nasze spojrzenia wci±ż się zbiegaj±,
;] ehhh skomentuj | (0)
Tak bardzo chciałabym
To napisałam kiedy¶ jak miałam mega, mega doła...
W mrocznym nocy cieniu,
A to taka tam "poezja"... kiedys napisana... narazie nie wychodzi mi pisanie.., pisze bo mam z tego przyjemnosc :)
W Mojej Dłoni Znowu Nóż,
O to też było napisane jak miałam stan lekko poddepresyjny,... wtedy nawieksza wene mam ;P
Niewinny, jak bezbronne małe dziecko.
TO o moim piesku... którego zreszta bardzo kocham :) wiersz grubo przesadzony... on nie zabija :D ale fakt ze to amstaff
¦mierc kapitana
Cicha nocna żegluga,
Ten wiersz nawet lubie :) Ale nie jest tak genijalny jabym chciala...
Ołowiane serduszko na dnie studni leży, Teskni, zapłakanę w ciszy... kto uwierzy? niby z ołowiu a takie wrażliwe... Miło¶ć to uczucie lecz bardzo zdradliwe...
Dokładnie, milosc rusza z posad głazy ;)
Złote milczenie gdzie¶ na ustach,
A to jakos samo mi sie napisalo :P skomentuj | (0)
Roz³orzy³am skrzyd³a,
CDN... Bede jeszcze pisac t± historie chcecie to sledzcie przebieg wydarzen... jak nie chcecie nie musicie... ;) skomentuj | (0)
Nim opadnie z³oty puch, Nim zbudzimy sie ze snu, Chce powiedzieæ ci... Nie wa¿ne jest to wszystko, Skoro kiedy¶ musi znikn±æ. Piêkne sny, jak jawa ca³kiem, Potem koszmar niespe³nienia, Pragnieñ namiêtno¶ci tchnienia. Chce powiedzieæ ci... I tak wszyscy zapomn±, Lata p³yn± jak ³zy po szybie, Zmoczonej obojêtnym deszczem, Uczuciem zroszone policzki... Kto by pomy¶la³ ¿e jeszcze umiem kochaæ...
Troszke mi nie wyszed³... tak go szybko nabazgra³am ;P
skomentuj | (0)
skomentuj | (0)
skomentuj | (0) |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Moje Ulubione Blogi i Nie Tylko... Blog Jagody Warto Wej¶ć!!! mmm moj ulubiony blog :) Seckowatego! :) Gabriel's blog Blog Cukrowej Wróżki Vendrownik's Blog |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
design by
gingery |