Blog "meeylow"

Archiwum / Rok: 2008. Miesi±c: Grudzień.



Monotniczny pryzmat niczego...

2008-12-29 | 21:32:33

Znów usiadłam... poczułam zapach... pocałowałam zakurzony klawisz... dosc delikatnie, a zarazem niepwnie dotknelam... cichy dzwiek... cichy dzwiek... jakby jakis dziwny brzdek... dziwny brzdek... stary jek... starego instrumentu... a jednak zyje... nie tylko w moim sercu :)

skomentuj | (1)



....

2008-12-29 | 21:27:04

 

Pytasz czy to ja?

Tak, owszem... ja

Zaczekaj... Dlaczego uciekasz?

skomentuj | (0)



... brzydka notatka ... wiecej takich nie bedzie wiec czytajcie poki jej nie usunelam...

2008-12-29 | 03:09:15
Nikt nie wie naprwade co ukrywa moja dusza... nikt na stoprocent nie wie co kryje moje serce... nikt nie ma pojecia co mysle kiedy patrze gdzies gdzie dla kogoś nie ma nic ciekawego... kto ma pojecie jaki urok widze w kawalku sciany... a jednak go widze... nikt mnie nie zna z moich znajomych... kazdy wrzuca bieg i mysli o mnie jak o joł ziomalce z lawki obok... i tyle we mnie widza te slepe kreatury ktore nie widza nic w tej pustej scianie... tak wiem brzydko nazwalam ich... przepraszam juz nie bede... zdejme cenzure z moich mysli... nie bede ukrywac moich uczuc... idiotyzm... idiotyzm... notatka warta pozalowania... a jednak ja zamieszcze na blogu... a jednak... tak... przyznaje sie... oni nie widza nic we mnie... bo blokuje sie przed nimi... niewidzialny szlaban uczuc... a jednak jest... 

skomentuj | (0)



Człowieku...

2008-12-29 | 02:02:45

Narazie nie idzie mi z tym wszystkim dobrze a wszystko staje sie takie "malo poetckie" :( W prawdzie powoli zaczynam odnajdywac dogłębny sens zycia... i powod mojego"malo poetyckiego" istnienia... lecz nurtuje mnie to że ile razy siegam po ta prosta recepte na ulzenie mi z pokretnego swiata sciezek... ona znika w mojej dloni... i już... już wszystko na wyciągnięcie reki... tak niepoprawnie proste... zupelnie jak droga na skroty... i nagle sen rozpływa sie w powietrzu... zupelne rozproszenie w przestrzeni... i nagle "pufff, bufff, bachh, trachh, czary - mary" i znika... bo takiej recepty nie ma! ;] droga na skroty przez zycie nie istnieje! I zaden ludzki umysl nie odrozni tego wszystkiego od zwyklej platonicznej fatamorgany... bezszelest, bezszept, bezruch, bezdech... bez co? ćśśśś... sam się dowiesz "nikt nie zna dnia ani godziny" Mk 13:32 ten fragment zna chyba każdy... dlaczego to wszystko jest trudne i zawile? czlowiek zadaje sobie pytania od chwili kiedy zaczal myslec... nie kiedy zaczal mowic... moze czlowiek sam stwaza sytuacje w ktorej ta zawilosc sie tworzy... moze... ale nie koniecznie... wiec czymze jest czlowiek? pytam sie ciebie... "czlowieku"

skomentuj | (0)



Co¶ o ¶mierci też sie przyda...

2008-12-28 | 18:37:26

Grz±ska ziemia,
siwy pył,
gęsta mgła...
pogoda zupełnie
jakby ktos
czarna kreda
namalowal ja dzis
tylko dla mnie...
tylko...
tylko...
tylko ze...
brak mi dzis sil,
jestem tak...
tak cudownie lekka,
choc mam tak
okrutnie ciezkie...
ciezkie... co?
nie ktorzy nazywaja to...
chyba sumieniem...
a moze sercem?
a moze, moze mysla?
to nie daje mi
poprostu sobie byc...
Więc pod±zam dalej,
krętymi scieszkami umysłu...
prubuje odszyfrowac
azalie wysnuwajace
sie zza szarego
czegos gdzies w poblizu...
kilometrowa agonia
w powietrzu...
zapach gnijacych
trupow...
straszne co?
co...
co...
co to...
chyba jakis zart...
perturbacje slow
i czynow...
pogrzebanych gdzies...
tuz obok mojej lewej,
i prawej stopy...
a obie kroczace
sciezka ktora...
jest naprawde...
straszne co?
wiem ze straszne...
ale napewno nie dla mnie...
jak mala
iskra w tunelu...
brama gwiezdzisto
uslanych plyt
betonowych tuz na dole...
otwierajaca swiat...
swiat...
swiat...
swiat dawno...
juz zapomniany...
swiat tych którzy
wła¶nie gnij± w grz±skiej ziemi...
razem ze mn±...

 

:) :) tak tak... w tym wierszu jestem dusz± a to cmentarz... :)

skomentuj | (0)



Już czas...

2008-12-28 | 17:32:50

Czas powrotu... siedze w aucie... kierunek --> dom... wracam z brudnym sumieniem... bo uciekam ze wspomnieniami... "Goodbye My Almost Lover, Goodbye My Hopelles Dream..." Wiem pisze troche po angielsku... To znaczy... "Żegnaj Niedoszly Ukochany, Żagnaj Mój Beznadziejny Śnie..." Pochodzi z piosenki "almost lover" ktora spiewa "A fine frenzy" naprawde warto posluchac... slowa z zycia wziete... Dlaczego kiedy ja kogos pokocham taka prawdziwa miloscia ktora czuje w sercu, w mysli... i ktora nie jest tylko hormonalnym szalenstwem ta druga osoba uwaza mnie tylko za mala dziewczynke nie warta zachodu... tyle ze z uczuc (nawet moich) nie powinno sie zartowac o ile one sa prawdziwe... takie jak moje... nie jest to juz mlodzincze slomiane zauroczenie...

wiem kiedy to odroznic... dlaczego mam tyle lat ile mam.. dlaczego?

why...? why...? why...? Goodbye my almost lover... Goodbye...

 

 

skomentuj | (1)



To już... to już...

2008-12-28 | 14:42:25
 Z godzine wracamy... jestem u niego teraz... oczywiscie nie wiem gdzie jest... pewnie siedzi w palarnii i pali kawe... z zielonej na czarną (pewnie nie ktorzy nie wiedza ze kawa jest zielona potem wklada sie w maszyne i w wysokiej temperaturze obraca az zrobi sie ciemno brazowa (Tak, tak dokładnie jak kupa xD) no i w ogole) ) albo rąbie drzewo na opał ;P nie wiem już go chyba nie zobacze... cóż musze podszkolić swój angielski to łatwiej mi bedzie go udupic :D moja pierwsza książka "flirt angielski" xD hehe nie no żartuje :)  Chyba jest w WC :D bo sie pali swiatlo... a wszyscy sa tutaj... procz niego oczywista :P tylko co on tam kombinuje tyle czasu? aaa... wiem prostata atakuje xD hehe o nie ja nie chce takiego dzidzia z prostata... :P

skomentuj | (0)



Chyba Wreszcie Odnajde To Czego Szukałam... :) Odnajde Siebie... :) Czuje Że To Już Nie Długo...

2008-12-28 | 14:25:29

...Moje JA jest na wyciągniecię ręki... Wniosek : Człowiek bez pasji to człowiek bez marzeń, bez siebie...

 

Ah dzien dobry prosze pana!
Czekam tutaj az od rana...
Zeby wywiad przeprowadzic,
Kilka pytan nie zawadzi...
Odpowiadac prosze zwiezle,
wypowiadac bardzo zgrabnie,
a na pierwszych stronach gazet,
wydrukuje wywiad ladnie...
Prosze mowic cos o sobie!
Potem zrobic glupia mine...
Prosze sie niczym nie przejmowac,
Ja i tak nic nie omine! -
Tak gaduła w lustro patrzac,
szykowala przemowienie,
i zadowolona bardzo,
wpadła w wielkie zamyslenie... :)

 

A to napisałam kilka dni temu... i zupełnie o tym zapomniałam ;P

 

 

pozostaw mnie w letargu,
w tajemnicy myśli,
i odejdz w sen niematerialny,
odejdz w basn o...
w basn o...
o smierci...
i snij tak juz na zabuj,
nie wracaj do mych marzen,
skostniale zarysy koszmaru,
konstrukcja wyobrazen...

 

hmm to wczoraj wieczorem napisałam... :)

 

Lekkie plamy zmierzchu,
kaluza nicosci,
zdrentwiala siedze na lawce,
zkostniala po same kosci...
I wilki juz zaczely,
snuc bllady o ksiezycu,
czekaja tylko az dusze...
zaczna klaskac z zachwytu...
wiec patrze nieudolnym wzrokiem,
kosmacizna slepoty,
by ujrzec północny spektakl,
i cmentarne, czarne koty...
lecz nie widze,
czy jestem slepa?
Słysze, słysze jak nadchodzi,
jak urywa sie w pol zdania,
w tej agonii śmiertelnego
zapomnienia...
Jesteś już blisko,
czuje jak mnie przenikasz...
czuje cie tu, tam,
obok, wszedzie...
juz ogarnia mnie trwoga,
czyzbys chcial
mnie zabrac ze soba?
o zgrozo... czyzby mi
przyszlo umrzec tu
lezec w grobie z tobą?!
Na nagrobku kilka liter,
Nie wyraźnych gryzmołów,
Pewnie trup to nikt wazny,
nie był znana osba...
lecz mial kogos bliskiego,
co nie moze spac spokojnie,
szuka w ziemi ukojenia,
umrzec musi nieuchronnie...

 

Tak... Ci którzy umierają... pociągają za sobą osoby które są im bliskie... Dlatego boje sie że umre pierwsza i moj ukochany (jesli gdzies jest, czeka na mnie... choc nie wiem czy jestem tego warta... ) bedzie przeze mnie cierpial :( no narazie sie tym nie martwie... bo nikt mnie jeszcze nie pokochal taka miloscia hormonalną... ale moze kiedys... kto wie :)

skomentuj | (0)



;( ;( ;(

2008-12-27 | 21:43:45

Przepraszam że wam wszystkiego nie mówie... Ale za długo by tu opowiadać... Niektóre rzeczy zabardzo bol±...

 

Dusza chcę uciec z ciała,

Wyrwac sie od ludzi,

Chce poczuc wolnosci slodycz,

A gorycz cierpienia wyrzucic...

Ulotne te słowa,

Ulotne sny i marzenia...

Zycie zduszone w otchlani,

Gotowe na serca cierpienia...

Dlaczego tak mało rado¶ci?

Dlaczego tak wiele zmartwienia?

Wszystko takie z plastyku...

Wyjalowione z istnienia...

 

ehh dzis dowiedzialam ze jutro wyjezdzamy... z powodow roznych... :( jestem zalamana... albo zakochana...

 

"Chce Ci powiedzieć: Ily, Ily, Ily, Ily..."

 

Nie jest to dla mnie żadna tajemnica,

Dla Ciebie tylko pragne żyć,

Wszystko kiedy¶ obróci się w nico¶ć,

Do smierci duszy bede ¶nic...

 

:(

 

¦lepe powieki,
biała płachta,
Zbryzgana ¶mierci±,
istota bycia,
zamknieta otchlan
głuchyche cierpienia...
wyraz płaczu na
"niby" twarzy,
zablokowany oddech twój,
i nic na swiecie
sie nie liczy,
ukryta chwila,
boski plan...
Zmarzniete usta,
sine dłonie,
obnazona cela
zdarzeń...
wyjałowione
wiezienie uczuc
klinika smiertelnie
chorych marzen...
Tchnienie umyka,
dreszcz na twarzy,
na powiekach
krwawy kurz...
I obnazona
snena smierci
nie ujrzy jej
zmarly nigdy juz...

 

¦mierć... ehh... :(

 

I to by bylo na tyle... wyc mi sie chce :( ehh ehh ehh... bo mielismy byc jeszcze tydzien a tak musze jechac do tej starej dziury... i tam myslec o tym kims...

skomentuj | (0)



Tak naprawde...

2008-12-27 | 14:35:30

To nie jestem taka twarda :( Ehhh... Tak wiem że podniosłam nie które zdradzone, oszukane, porzucone... dziewczyny tamta nota... pamietajcie jestescie piekne..! Specjalnie dla was... napisalam wczoraj wiersz... patrzac mu w oczy wymyslalam kolejne wersy... serce rozpadalo mi sie na milion czesc ale myslalam ze jestem silniejsza... i sie przeliczylam ;( ale coz...

Tu są obiecane wczoraj wiersze:

 

W takich chwilach właśnie jak ta,

Pamietaj że jesteś piękna...

Że nie ważny jest jakiś "bele ktos"

Bo nie jest w stanie Cię ranić!

Patrz na zdjęcia śplepym wzrokiem,

Zapomnij wspólne chwile,

Serce szybko sie zagoi...

Innych gości jest "tyle"

Nie martw się jakimś "facetem z okienka"

Nie myśl o nim poważnie,

Nie martw się o nic,

Powtarzaj ten wierszyk zawsze za nim zaśniesz...

Niepłacz po nocach,

Jesteś KOBIETĄ!

Powaną, młodą, niezależną i piękną!

Pisze to bo sama niemoge sie pozbierać...

Lecz wierze że dam rade,

Bo jestem darem,

Bo jestem słodyczą!

A oni to zwykłe dupki!

Może czas przestać im nadskakiwać,

Może czas zrezygnować ze starych marzeń.

Życiem to bajka,

A oni są do dupy,

Mój książe sam sie odnajdzie...

 

To wiersz w który prawie uwierzyłam... ;]

 

Ile miłości jest w nas,

A ile zazdrości,

aż strach...!

Uczucia się kłębią,

I ciebie przygnębią,

Przyjdzie na to czas...!

 

Tak kochanie... każdy musi mieć kiedyś złamane serce, następnym razem bedziesz to ty!

 

Ale mam dziś wene,

Lecz pieprze tą całą scene,

Bo szkoda że w tych

okolicznościach,

Musiałam dostać akurat

po kościach,

Wybiłam sobie miłości,

Wole pozbierać kości,

Bo zaśliskie to uczucie

dla mnie,

Chyba już dziś nie zasne,

Wybiłam zemby na nim,

Lecz lekarza takiego nie ma,

Te uczucia długo rosły,

Już ich nie pozbieram...

 

Ehhh... dziki ten wiersz ;]

 

 

Nie chce wzdychać na odległość,

Nie chce robić z siebie idiotki,

Nie chce pamiętać tylu rzeczy,

Nie chce widzieć tylu chwil...

Chcę wąchać pąki dzikich róż,

Chce dmuchać jesienne mniszki,

Liliowe kwiaty we włosach mieć,

Gnać gdzie wiatr prowadzi....

 

O tak.... nutka wolności by się przydała ;]

 

Kotku powiem Ci coś,

Kotku mam Cie dość,

Kotku weś spierdalaj,

Ode mnie trzymaj się z dala!

 

;] ;] ;]

 

 

Nie mam pomysłu na kolejny wiersz,

Więc napisze takie niby "coś"

Taki tam wierszyk z marnymi rymami,

Zero poezji, nie umiem jej pisać,

Taki ze mnnie głupi łoś :(

Nawet miłość mi nie wychodzi...

Bo nikt nie chce mnie,

Tak Ty też, mała wredna kartko,

Masz mnie głęboko gdzieś!

Co ja wszystkich was obchodze?

Nawet nie ma to sensu...

Wiec pzestane pisać ten głupi wiersz,

Bo on też ma mnie dość... ;(

 

ehhh znowu łeee ;( głowa do góry :)

 

Weny zaczyna mi brakować,

I sił także mi brak,

Ten głupi długopis wypada

Mi z ręki,

Że nikim jestem, dziś wszystko

chce mi dać...

Poddaje się tej głupiej sile,

W wir obłędu rzucam się,

By nie popaść w tą

dziką melancholie,

Bo cholernie jest mi dziś ŹLE!

 

ajj wszystko takie smutaśne :(

 

 

Jeszcze ciche brzmienie,

Jeszcze zapomnienie,

Jeszcze drobne szepty,

Zniszczyłeś mi dusze

do reszty,

Nie znam sensu życia,

Słowa bez pokrycia,

Takie puste,

Takie tłuste,

Aż wyślizgują się z rąk...

 

ehhh... te słowa...

 

 

W myślach tylko "My"

W myślach znowu "Tylko Ty"

W sercu znowu martwa pustka,

W rękach zmoczona biała hustka...

 

;]

 

Słowa znowu łamią się w pół,

Zdania melancholijnie kosmate,

Pogrążam się w tej toni brzmień,

"Wiem, że nic nie wiem" -

W tym racje miał Sokrates...

 

Dokładnie... "wiem że nic nie wiem"

 

Moge o tym wszystkim śnić,

Moge o tym marzyć,

Lecz nie chcę w tym

obłędzie żyć...

W tym drżeniu serce złamanym...

 

ehhh ;]

 

 

Twojego widoku też nie moge znieść,

Choć zdawałeś się taki przystojny,

Mam cie gdzieć, bo ranisz mnie...

Nawet mnie nie zauważasz...

Strzała amora jest strasznie głupawa,

Bo trafia gdy najmniej się spodziewam,

A potem lecą łzy... ;(

 

prawda, prawda, prawda... ;P ktoś zaprzeczy?

 

Tyle słów na papier przeniosłam,

I wciąż czuje że,

Nie moge wyrazić tego co czuje,

Do dupy są zdania te...

Marna ze mnie poetką,

Już nie napisze nic,

Nie nadaje sie do pisania poezji,

To wszystko to zwykły kicz...

 

Tak... miałam już nic nie pisać... ale wtedy co bede robic z uczuciami? nistety! trzeba jakoś sobie radzić wiec nie moge z tego zrezygnowac ;P

 

Gdy odległość dzieli,

Zapomina się o uczuciach,

Lecz trudno się pogodzić,

Kiedy jest się obok,

Kiedy jest się tutaj...

 

To fakt... patrzylam na niego a on siedzil naprzeciw mnie 0,5m od moich oczu i ciezko mi bylo to pisac... ale no coz....

 

Słow jak cukierki,

Sny jak czekolada,

Życie z nutą karmelu,

Z nieba oranżada.

Chmury ciemne z kawy,

Mysli pistacjowe,

Z Tobą życie pełne smaku,

Jedno słowo to wyraża:

Kochanie moje "Love"

 

:) to jeszcze za nim sie zaczelam na niego wkurzac... a wieszcie mi mialam powody ale nie chce mowic o tym....

 

Do kąd idziesz serce moje?

Gdzie uciekasz misiu?

Taki mi smutno jest bez ciebie :(

Dalej nie znam rymów :(

 

:( szedl odpalic fajerwerki potem ja tez poszlam po ogladac..

 

Jak się pisze Twoje imie?

Kotku powiedz mi... miauuu

Czy Ty kochasz mnie choć troszke?

Mogę o tym śnić... :(

 

Ehhh i to by było na tyle...

 

Mam już dość tego pisania,

I tak to nic nie znaczy,

Wiem że jestem beznadziejna,

Czas pokaze,

Jak bardzo to się zobaczy...

 

To był ostatni... z moich beznadziejnych (niby) "wierszy"...

 

Jestem pianistką... kocham muzke... cos mnie natchnelo i zamowilam sobie ksiazke do grania na fortepianie lub pianinie.... wczoraj... teraz czas by zaczac uciekac w muzyke... nie gralam juz 5 lat.. nie wiem czy dam rade... ale mam nadzieje... nastepnym razem przywioze keybord i go rozwale... ;] tymi nutami... i przy okzaji podszkole swoj angielski... i to on bedzie mi nadskakiwal ;] Dla was specjalnie moja kochana piosenka:

 

http://pl.youtube.com/watch?v=yACFg63X620    <--- tylko napewno wejdzcie...!

skomentuj | (0)



"ObraĽ, opluj, zbesztaj kotku, a ja i tak wybuchnę Ci ¶miechem w twarz! ;]"

2008-12-27 | 01:13:19

This is english THE END of WE! ISNT'S none WE...! Doesn't was WE! ehhh angielski koniec mojego zaurocznia... :( mam go w d*** i tak dalej ;] ehh prowokuje mnie spojrzeniami... ale ja nie dam sie! ;] on ma mnie gdzies... i robi sobie ze mnie jaja! Żaden "bele kto¶" nie bedzie sie ze mnie smial! O nieee... sweeder... o nie lover o nie kotku... nawet TY! Pamietaj ze to ja jestem kobieta... a ty jestes tylko facetem... zobaczymy kto wygra ta wojne i kto, komu bedzie pelzal u stop... ;] Dzis sie z nim widzialam (jest znajomym mojej chrzestnej... mieszka w KRK... jest pomagierem mojej ciotki w firmie kawy.. nie wiem kiedy wraca do ameryki nawet... a ja jestem z pod Wa - wy wyjeżdzmy 1.01 wiec nie mam czasu go zabardzo kiedy udupic... ale wiem ze moje sily sa nie ograniczone!) napisalam tyle wierszow przy okazji sie wzruszylam (tak, tak JA sie wzruszylam... dziwne nie? ;] ;P ) i sie poryczalam :X ehhh to zycie... lzy mi ciekly ale same w ogole nie wylam ani nic... poprostu slywaly po moich jasno - bladych policzkach... ehh to "zycie" ;] co za lyyypa.... a tak by bylo fajnie mi z nim... ale coz sam sie prosi... szkoda ze jest taki przystojny... i tak znajde sobie lepszego! ;] jutro powpisuje wiersze bo dzis chce juz tylko zasnac i snic o tym jak go zamorduje... ;] ;] ;] This is english "I KILL YOU, BABY :) !" MMM... This is privilege death in my arms" ;] "Bye, bye my LOVER!"

skomentuj | (0)



:) :) :)

2008-12-25 | 22:51:49

Życie to spektakl,
który trzeba dobrze odegrać,
ludzie jak aktorzy,
graj± na scenie codzienno¶ci,
senariusz los
wci±ż rezyserowany przez czas,
bez tego schematu,
nie ma życia...
bez niego nie ma nas...

Ten teatr wci±ż kręci się do okoła,

Zawsze inaczej, codziennie od nowa...

 

Chciałam tylko napisac ze wiekszosc tych wierszy zostala napisana (wraz z tym) w trakcie pisania notki... :)

skomentuj | (1)



mmm :)

2008-12-25 | 22:29:12

Za każdy u¶miech twój,
za każd± twoja łze,
dziekuje tobie dzis,
za kazdy z toba dzien...
za kazdy dotyk twoj,
za kazdy oddech ust,
za kazda chwile razem,
wdzieczna jestem ci...

 

i kolejne wierszyki... troszke bez rymów bo dla rymow musialabym zrezygnowac z sesu... :) ale to co...

 


O tobie tylko snie,
i ciebie tylko chce,
i ciebie pragne ukochany,
najjasniejsze swiatlo
z gwiazd...
wiec nie miej za zle mi,
ze po nocach mi sie snisz,
ze pragne cie poczuc jak
nikogo innego,
najmilszy moj ukochany...

 

 

mmm kolejny wiersz bez rymu na koncu... ehhh :(

 

oczu blask,
ust drżenie,
samakować ciebie,
moje marzenie...
dotykać Ciebie,
snow spełnienie...
nagie my¶li,
nagie tchnienie...

 

 :) no to przynajmniej ma jako takie rymy... no cóż :)

 

innym chcialam powiedziec tyle slow,
z toba rozumiem sie bez nich,
bo tylko przy tobie swiat nabiera barw,
bez ciebie wszystko jest niczym...

 

kolejny wiersz bez rymów ;P

 

masz takie piekne oczy,
a usmiech twoj to caly moj swiat,
oddech twoj pragne chlonac co noc,
dzieki niemu bije moje serce...

 

i nastepny... ;P

 

"a twoj zapach,
twoj dotyk
jest jak narkotyk..."

 

Już na zawsze w twych ramionach,
w twoich my¶lach, czynach, słowach...
Już na zawsze zakochana,
w tych marzeniach zasne, umre...
Rozkochana już na zawsze,
nawet ¶mierć u¶mierce predzej,
niż mój trup ma nas rozł±czyć,
zawsze twoje, moje serce...

 

:) ;P

 

kochać ciebie już nazawsze,
szlochac zwykle, za nim zasne,
cicho szeptac nagie slowa...
nie potrzebna nam rozmowa...
zlaczyc ciala w cieply uscisk,
i realnosc gdzies wypuscic...
i subtelnie rozkoszowac,
takim zwykłym słowem "kochać"...

 

hehe ale chała te wiersze wszystkie... miałam je pousuwać ;] ale może sie komus spodobaja... ;P

skomentuj | (0)



hehe no to mialam wigilie :D

2008-12-25 | 18:17:30

Dwa Zupełnie Różne ¦wiaty Spotkały Sie...

Los Chciał By Urok Ogarn±ł Ich...

I Byłoby Cudnie Zupełnie Tak...

Gdyby Nie Jeden Okrutny Fakt...

 

Mhmmm... macie racje... zimn± (niby) poetke dosiegła nieuchronna strzała amora :) i to w sama wigilie! ;] niech to szlak... trzeba teraz co¶ z tym robić i to zanim bedzie zapóĽno ;) Szkoda tylko że wszystko nas dzieli a ł±czy tylko...

 

Wszystko nas dzieli,
jeste¶my inni,
może troszeczke zbyt dziwni...
może... troche zbyt szaleni..
lecz jedno wiem napewno,
na zabuj zauroczeni...

 

Dzieli nas: wiek, jezyk (on po angielsku a ja po polsku ;]), sposób bycia,

zainteresowania... i wiele innych. Ale podobno...

 

Przeciwieństwa s± przecierz po to,
żeby przyci±gac sie do siebie
ciemn± noc±...
żeby w cieple ciał
trwać do rana...
Chyba jestem bardzo zakochana...

 

Dlaczego ja zawsze tak feralnie trafiam ;] on jest taki przystojny... ughhhh

a nasze spojrzenia...

 

nasze spojrzenia wci±ż się zbiegaj±,
jedna droga nazawsze nas czeka,
jeden u¶miech to dla mnie tak wiele...
aż dusza zadrżała w mym gor±cy ciele...

 

;] ehhh

skomentuj | (0)



;P

2008-12-23 | 11:38:27

Tak bardzo chciałabym
dotkn±ć ostatniej kropli krwi.
Tak bardzo chciałabym
ton±ć w ostatniej strudze łzy.
Tak bardzo chciałabym
poczuć ostanie w życiu cięcie.
Tak bardzo chciałabym
umrzeć, nie zostało mi nic więcej.

 

To napisałam kiedy¶ jak miałam mega, mega doła...

 

W mrocznym nocy cieniu,
zagubiona biegne przed siebie.
Szukam przeznaczenia.
Wołam, nikt mnie nie słyszy.
A może, nikt nie chce usłyszeć.
Cierpienie? Nie,
Wołanie o pomoc... ,,pomocy".
Gdzie biegne? Nie wiem,
Nie wiem a może niechce wiedzieć.
Przebijam się przez mgłe,
Gołymi stopami pokonuj±c kolejne zakręty,
Nie wiem dok±d prowadzi,
ale czuje że ufam jej mrocznym zakrętom.
Więc biegne przed siebie
Ile tchu, bicia serca uderzeń, biegne,
szukam, wci±ż wierze że znajde.
Bo przecież nadzieja umiera ostatnia...

 

A to taka tam "poezja"... kiedys napisana... narazie nie wychodzi mi pisanie.., pisze bo mam z tego przyjemnosc :)

 

 

W Mojej Dłoni Znowu Nóż,
Ostrzem l¶ni±cym rani.
Kilka Cięć i kilka słów,
nie potrzeba mi chyba już nic więcej.
Krwawi±ce serce, i tak nie zrozumie.
Tego czego nie ma już.
W swoim cieniu, duszy złej.
Zemsty będzie pragn±ć.

 

O to też było napisane jak miałam stan lekko poddepresyjny,... wtedy nawieksza wene mam ;P

 

 

Niewinny, jak bezbronne małe dziecko.
Bezbronny, jak niewinny mały człowiek.
¦pi, a jego małe, ostre kły,
zbroczone krwi±,
jeszcze nie raz, będ± l¶nić
blaskiem słonecznych promieni.
Cicho oddycha, posapuj±c.
Może ¶ni mu się przyszło¶ć,
może pisk rozszarpywanych psów.
Taki mały, z niewinnym spojrzeniem.
Mały potwór, któremu kły wystaj± z małej mordki.
Tak± niewinno¶ć widze w jego oczach,
i wci±ż nie mogę uwierzyć w to,
co kryje się w jego duszy.
Ma dopiero 4 tygodnie,
a już widze w nim mał±, sprytn±, bestie.
Mały cichy amstaff,
mój kochany pies, który na nic się nie skarży.
Płacz przyjmuje po cichu, słucha mnie.
Prawdziwy wzór przyjaciela,
krwawego przyjaciela.

 

TO o moim piesku... którego zreszta bardzo kocham :) wiersz grubo przesadzony... on nie zabija :D ale fakt ze to amstaff

 

 

    ¦mierc kapitana

 

Cicha nocna żegluga,
Słumiony oddĽwięk w¶ciekłych fal.
Już nie usłyszy błyskawicy,
sztorm na morzu nagle stan±ł w miejscu.
Minuta ciszy dla umarłego.
Bo umrzeć mu przyszło zupełnie..
bez chwili wytchnienia.
Kto zrozumie t± żałobe?
Kto zlituje sie nad cisz±...
Bo została tylko ona taka sama, taka głucha...

 

Ten wiersz nawet lubie :) Ale nie jest tak genijalny jabym chciala...

 

Ołowiane serduszko na dnie studni leży,

Teskni, zapłakanę w ciszy... kto uwierzy?

niby z ołowiu a takie wrażliwe...

Miło¶ć to uczucie lecz bardzo zdradliwe...

 

Dokładnie, milosc rusza z posad głazy ;)

 

 

Złote milczenie gdzie¶ na ustach,
Dreszcz konania na twej twarzy,
Gdzie sprawiedliwo¶ć na tym ¶wiecie?
Wolno¶ć przyjdzie, czas pokaze...

 

A to jakos samo mi sie napisalo :P

skomentuj | (0)



2008-12-23 | 00:42:09

 

Roz³orzy³am skrzyd³a,
st±paj±c po grafitowym niebie.
Moje ciche westchnienia,
echem przebi³y ob³oki.
Poczu³am fale z³otych promieni,
parz±c± mnie w stopy.
Jak mam przej¶æ na drug± stronê?
Po³o¿y³am stope na wodzie,
poczu³am ch³ód p³yn±cych w niej dusz.
Unios³am g³owê,
ogromny most rozci±ga³ siê nad rzek±.
Podesz³am niepewnie.
Tu¿ przy wej¶ciu widnia³ napis,
,,Ziemia -> Czy¶ciec"
Delikatnie po³o¿y³am stopê
na pierwszej desce.
Pierwszy krok zawsze
jest niepewny - pomy¶la³am.
Deska trochê skrzypia³a,
czu³am starego ducha
drzemiacego gdzies w jej glebi
zupelnie jakby zyla wlasnym zyciem,
chciala mi chyba cos powiedziec...
Ty g³upia duszo - pomyslalam,
czy kazdy po smierci ma zwidy
i swiruje? alez jestem nie madra...
Sz³am do¶æ pewnie, stawiaj±c krok
za krokiem stara³am sie nie my¶leæ
o tym co mnie spotka po drugiej stronie,
coz ciekawosc byla silniejsza...
Przygladajac sie bacznie kazdej malej
drobince w tym dziwnym swiecie,
powoli zaczelam dochodzic do jakichs
dziwnych wnioskow, ktore az prosily sie
by je od siebie odgonic...
W miare jak szlam, robilo sie coraz cieplej
a jednak na dole panowal dziwny chlod,
nawet woda w tej dziwnej rzece
z wierzchu pokryta byla cienka tafla lodu...
Gor±co zacze³o parzyæ mnie w stopy,
tak jakby most zaczal sie palic.
Puchowe chmury w okol rzeki zaczely
zmieniac kolor, jakby na szary...

 

 

CDN... Bede jeszcze pisac t± historie chcecie to sledzcie przebieg wydarzen... jak nie chcecie nie musicie... ;)

skomentuj | (0)



Takie tam wspomnienie o mojej dawnej miło¶ci... ;]

2008-12-22 | 10:38:10

Nim opadnie z³oty puch,

Nim zbudzimy sie ze snu,

Chce powiedzieæ ci...

Nie wa¿ne jest to wszystko,

Skoro kiedy¶ musi znikn±æ.

Piêkne sny, jak jawa ca³kiem,

Potem koszmar niespe³nienia,

Pragnieñ namiêtno¶ci tchnienia.

Chce powiedzieæ ci...

I tak wszyscy zapomn±,

Lata p³yn± jak ³zy po szybie,

Zmoczonej obojêtnym deszczem,

Uczuciem zroszone policzki...

Kto by pomy¶la³ ¿e jeszcze umiem kochaæ...

 

Troszke mi nie wyszed³... tak go szybko nabazgra³am ;P

 

skomentuj | (0)



Hmmm...

2008-12-21 | 22:42:06
 Podobno poeci nie maj± uczuæ, dlatego tak dobrze udaje im sie je opisywac... wiec ja chyba nie jestem poetk±. Wszystko co pisze zawsze opiera siê na moich uczuciach, nie umiem pisaæ czego¶ co nie p³ynie z mojego serca i z moich wewnetrznych przezyc. Naprawde jestem bardzo wra¿liwa i uczuciowa, mo¿e dlatego mam tyle k³opotów i zmartwieñ... Dawno nauczy³am siê maskowaæ moje uczucia a na wierzchu odgrywaæ codzienne spektakle udanego dnia lub okropnej tragedii... czasami sama nie wiem czy w którym¶ momencie nie próbuje oszukaæ siebie, mam wra¿ewie ¿e wiele razy ju¿ mi siê to uda³o. Udawanie chyba wesz³o mi w krew...

skomentuj | (0)



Taki tam blog...

2008-12-21 | 21:55:12
 Jestem troche nastolatk±, troche poetk±... :) Hmm... nie wiem co powinnam tu napisaæ... takie puste miejsce... mo¿e tylko to ¿e bêdziecie mieli okazje poznaæ czê¶æ moich amatorskich dzie³ na tym blogu... pewnie i tak uznacie ¿e s± beznadziejne ale co¿ pisze bo lubie ;P :)

skomentuj | (0)




« wróć


Darmowe Blogi Blogx.pl | ZałóżBloga


Toruń · Muzyka · MP3 · Filmy ·