http://meeylow.blogx.pl/ meeylow.blogx.pl Blog RSS Kanał RSS bloga meeylow.blogx.pl Blogx.pl meeylow.blogx.pl Blog RSS 144 66 http://meeylow.blogx.pl/ http://blogx.pl/theme/404.gif pl Jestem hardcorem!! http://meeylow.blogx.pl/ Hehe no i d?ugo nie trzeba czeka?. Zauwa?y?am, ?e co? ze mn? nie tak. Chyba zaczynam si? buja? w kumplu którego chocia? znam szmat czasu nie zauwazalam do tad. Najlepsze jest to ze on chyba tez cos tego. Tylko ze jak z nim bd to zrobie sobie straszna siare ;]. wszyscy bd mieli bk. no ale... trudno ;PP hmm... w sumie wena wraca. narazie jakies takie posrane te moje wiersze no ale moze kiedys potem za iles czasu wena sie wyrobi i cos fajnego ta wena napisze. Niedost?pna By?a, ?y?a raz dziewczyna, mia?a sobie w?osy bl?d. Gdy kto? raz jej sjrza? w oczy, wyda? ju? na siebie s?d. Mia?a ona nogi d?ugie, szare oczy, u?miech cód. My?la? sobie jeden taki, ja prze?amienie ten jej lód. Zimna by?a ta dziewczyna, pewna siebie, dam? by?a, lecz naprawd? w ?rodku siebie, wielkie serce w g??bi kry?a. Jeden taki by? ch?opaszek, my?la? ?e da rade jej. Dzisiaj ten ch?opaszek p?acze, bo ma do?? t?sknoty swej. Ta dziewczyna niedost?pna, chod? urod? sw? zachwyca. Wiecznie pi?kna, zgrabna, m?oda, bo to stara czarownica. meeylow 2009-09-08 16:01:04 Heh i ehh. http://meeylow.blogx.pl/ Mam hustawki nastrojow takie ze sama siebie nie rozumiem. g?upieje. i tak ze skrajnosci w skrajnosc, raz sie smieje, raz rycze, raz sie wsciekam, raz mi sie nie chce poprostu nic. No narazie nie mam sie z czego cieszyc, ale czuje sie jakos glupkowato wesolo :)) ;PP i wcale nie jest mi z tego powodu przykro. Na szczescie moja wena poszla na ultimatum bo juz sie chyba tym strajkiem dosc zmeczyla i wreszcie dala sie brutalnie wykorzystac do mojego pierwszego od dawien dawna wiersza. ;). Niestety pojechal sobie moj facet daleko, daleko i bede sie rzadko z nim widywac ;PP ale ma to swoje dobre strony ^^'. bo moze go wreszcie zamienie na nowszy model ;). Poprostu byl tylko na pocieche i ustalilimy zeby sie nie angazowac wiec krzywdy mu nie zrobie, a moze wreszcie zrobie cos pozytecznego dla siebie i sie zakocham xDD. Mo?e??  Zawsze jak mam jakis kijowy chumor to ide do przyjaciolki. I mówie "S?uchaj, ale mam chujowy chumor" A ona zawsze odpowiada "S?uchaj, ch?opa ci trzeba .!!" I ot ca?a gadka. ;)) I jak zwykle racje ma .!! Wiec "ch?opa mi trzeba od zaraz ale za byle co sie nie bd brala :PP juz na oku mam, i pierwsze kroki bd robic nie bawem wiec oczekujcie dalszych perepetii milosnych Martynki ;D. Ale o tym w nastepnym odcinku, bo sie strasznie rozpisalam a mialam tylko wiersz wklejic ;PP A wi?c:  Uciekamy do mi?o?ci,nie pytamy czy mo?emy.Nie my?limy co zrobimy,czego chcemy, gdzie biegniemy...Gdzie p?dzimy w tym chaosie,czy?my czasem nie zgin?li,po co wci?? stwarzamy problem,tacy mali, taki wielki...Uciekamy bo tak ?atwiej,bo tak szybciej, ?adniej, zgrabniej.Mamy ró?n? ilo?? wiosen,lecz t? sam? ilo?? pragnie?... meeylow 2009-09-06 21:14:57 :):) http://meeylow.blogx.pl/ Ogólnie bardzo pozytywnie. :)) Wena dopisuje ^^' Mi?o?? dopisuje tez. S. :**** No dobra przejd?my do weny ^^. No wiec tak: Z dedykacj? dla S. :***** Znów bicie serca Twego, wybija rytm mojego oddechu. Ciep?o le?e przy Tobie, pilnuje Ci?, niby anio? stró?. Delikatnie przeje?d?am paznokciem po Twej mi?kkiej skórze. Nie wiem ju? czy to jawa czy sen... Twe usta ciep?ym oddechem, dotykaj? moich. Bo ja ?yje Tob?, ?ywie sie Twym snem. Nie zrozumiesz mnie nigdy, tak jak ja Ciebie, wiem. I mo?esz powiedziec "zimna jak lód". Lecz nawet kiedy w oczach moich widzisz tylko pust? odch?a?... Mylisz sie. Bo w nich zawsze tli si? cz?stka Ciebie. nr.1 Ko?ysz? si? k?osy zbó?, sierpniowym ciep?ym wiatrem... Za choryzontem znów, opada s?o?ce snadnie. Ksi??yc przebieg?y z?odziej, znów gdzie? ukrad? nam dzie?. Snuje si? zapach dzikiej ró?y b?ogim letnim snem. nr.2 W szklance zielonej szampana blask, pot?uczony ?wiat i jego pryzmat w?ród gwiazd. Taka niby samotno?? ton?ca, a ?ar ust ju? dawno zagubi? si? gdzie?... Tabletka jedna, czy tam trzecia od bólu g?owy, z u?miechem na twarzy ?ykam. Jak mi dzi? dobrze... nr.3 Jest taki domek na kurzej lapce, okna malutkie, jedne drzwi. w tym domku mieszka czarownica, o tej porze juz pewnie spi. Mowi? ze dzieci je na kolacje, te niegrzeczne co nie chca isc spac. wiec lepiej posluchaj tej bajkowej przestrogi wtul sie w podusie i cicho - szaa... nr.4 Od pocz?tku ?wiata przeznaczony by?e? w?a?nie mi, za ciebie oddalam strugi ?ez i swoje najskrytsze sny. Nie mam ?alu do ciebie najdro?szy o nic, wci?? kocha?am, chod? nie znaczy?o to nic... Od pocz?tku by?e? w?a?nie mi przeznaczony, cho? los w swych zwojach dawno spisa? nas na straty i przebiegle od poczatku nas poganial, stary, sprytny, cichy zlodziej czas - dziad garbaty. Tyle zmarnowanych chwil co ju? ich nie wrócimy, min??o by nasze oczy mog?y przejrze?. ?e w?a?nie sobie jeste?my przeznaczeni, bo jeste?my strace?cami losu z?ego. nr.5 Odchodzisz znów, ?apie Cie za r?k?... Milczenie, brak slów... I Twój krzyk, gniew Twój. Tylko troszeczke smutno mi, Nie prawda, tak mi smutno... Miedzy milionem slów a tupotem stóp, uwiezina cisza milczy Tylko pachnie jak??, zgnilizn? ta twoja prawda... Lecz nie chce bys odchodzil, za Tob? znów tylko trzaskaja drzwi. Tyk, tyk, tyk... staje czas. powoli toczy si? kolejna ?za. Serce tak samotne, milkn?cy mój g?os. Zosta?. Prosz?. Odszed?... nr.6 ?za po policzku sp?ywa zgrabnie, zataczam kr?gi, co raz wi?ksze... Gubie si?, bo uciekam... zbyt szybko. Patrze w te oczy, a one znów s? z?e, Winna jestem ja. - wiem. Je?li winna, je?li jest, kare musi ponie??. Poniose, przysi?gam. Poniose kare, krwaw? jak nigdy, ?ycie mi zbrzyd?o i zbrzyd?am ja. Obmierzg?a mogi?a, bezsensowna ?mier?. Tak, ja ju? t? kare widze we snach. Jak ka?da inna, moja gierka, niechc?cy, chc?cy czy niewinnie. Ko?czy si? zawsze tym samym zdaniem, nie chce go s?ysze?, nie zniose go. Wole umrze?. A to ostatnia z mych zbrodni b?dzie, zemsta ostatnia, ostatni list. Zostawie go w kuchni na stole, reszte powie ci moja ?mier?. Ale jedno tylko sumienie pragnie powiedzie? mi. Kocha?a?, wyba?czy?by. On kocha?. Je?li winna, je?li jest, kare musi ponie??. Poniose, przysi?gam. Bo za bardzo kocham by z tym ?y?. Ojoj zbrodni nie bylo , ale oczy by?y z?e. nr.7 Ta?czmy prosz?, ta?cz ze mn?, ta?cz i niech w tobie s?odka melodia gra. Niech ci ?wiat ?zy po obciera, kacikiem swojej infantylno?ci. Niech ci si?e co rozpiera da. Tak g?uche dzi? wspomnienia b?d?. Niech cie noc okryje swym ciep?em, bo wi?cej ju? mo?esz nie zata?czy?... Ju? wi?cej zata?czy? okazji nie b?dzie. nr.8 Mi?o?? jest jak ptak, gdzie? ucieka znów. Ró?ny ma swój smak, zalezny od dni i s?ów... Cicho skrada si?, serce ?ciska tak, aby by?o jej, bo mi?o?? jest jak ptak... nr.9 W d?oni mej papieros tkwi, ?ciskam go zapoconymi palcami. Ju? prawie ?wit, a w oczach mam tl?cy si? wstyd... jakby przemy?lenia. ?e niby chc? ?y?, a mo?e i nie... Wiem, wiem czego dzi? chc?. Infantylno?ci. Do granic ?enady, w spokoju wojny, w wódce zielonej oran?ady. I basta. I ju?! Mówi? mi tchórz, na przeciw dzi? wyjde wam! nr.10 Lekko ww?chiwa? si? w twe cia?o, opuszkami palców tw? skóre g?adzi?. Dotyka? czule, twych bioder, twych ramion, na zawsze zatraci? si? w oczach twych. Nie ma wi?kszego szcze?cia na ?wiecie, bo najpi?kniejsza jeste? ty - - Cicho szepta? mi swe tajemnice mój dawny ukochany, kiedy? mi... Ojoj, bardzo stary ten wiersz ;]] nr. 11 Prosz? Ci?, nie b?dz snem, Nocy cie? znowu ?lepo w milczeniu ukry? nas. Tylko ?za cicho p?ynie tak, Pot na d?oniach, milcz?cy strach. Jak gdyby na Twój znak, mia? si? zacz?? ?wit, Mia? si? sko?czy? nasz ?wiat... Jeden z moich ulubionych wierszy :)) nr.12 Politycy wreszcie k?ama? przestali, ludzie nareszcie uprzejmi s?... Dzieci z afryki przesta?y g?odowa?, najwa?niejsza jest mi?o??, a pieni?dzy wci?? w brud. Nikt si? pogod? dzi? nie przejmuje, samochody wreszcie na wode s?. Wszystko ma sens, miejsc pracy jest wiele, nikt w Polsce nie chce ucieka? st?d. (Hmmm... albo i nie!) Ca?y rz?d k?amie, ludzie w?ciekaj? si?... Jeba? dzieci z trzeciego ?wiata! Pieni?dzy brakuje, mi?o?ci wci?? nie ma. Gówna na ?rodku chodnika le??. Ciemne, burzowe chmury nad nami, samochody wci?? ?mierdz?, wypadki drogowe, autostrad ci?g. Ca?y ?wiat warty gówno jest wielkie, pracy wci?? nie ma. Jedyne wyj?cie ucieka? z t?d! (jak) (tak) chcecie ?y?... ? nr.13 Cicho ronisz kolejn? z ?ez, cierpko w ustach oschlych niejako. Ze snu wynurza sie kolejna my?l, przemykaj?c przez gwie?dzisto us?ane niebo. Za oknem powoli wstaje ?wit i ?zy ju? powoli znikaj?. Zamilk?y ju? tesknoty twe, do snu czas sie uk?ada?... Jak galop na koniu dzikim, przez zielonych wzgórz polne drogi. Tak dzis daleka i b??dna, ma w?drówka zaistcie mgielna, szalona. nr. 14 Lekko przez okno wkrada si? ?wiat?o, iskierka ksi??ycowej po?wiaty. W kominku ?mi si? jeszcze p?omyczek. i ciep?o ogrzewa ma?y domek w?ród wzgórz. Ten domek stoi na kurzej ?apce, w jeziorze przegl?da swoje odbicie. Drzewa swym cieniem go kryj? przed ?wiatem. W nim zakl?te s? tajemnice. Tli si? powoli ja?minowe kadzid?o, we wn?trzu chatki tysi?ca swieczek blask, Granit nieba przys?oni?y chmury, zbara?y dzieci? dobre sny. Pó?noc wybija. Ksi??yc dzi? w nowiu, roz?wietla droge posród gwiazd. Czarownica z domku pospiesznie wychodzi. Kryj?c si? w mroku, siada na miotle i w ksi??ycowy znika blask. meeylow 2009-07-12 00:50:42 Kocham Ci? Bardzo... http://meeylow.blogx.pl/ Nie Potrafie Wyrazic S?owami Co Do Ciebie Czuje... Wiec Skorzystam Z Tego, ?e Kto? Napisa? Pewn? Pi?kn? Piosenke... Gdybym Umia?a Pewnie Bym Ci J? Za?piewa?a... Ale Nie Umiem... "Ka?dej nocy, w moich snach Widz? Ci?, czuj? Ci? Blisko, daleko, gdziekolwiek jeste? Wierz?, ?e serce trwa. Raz jeszcze otwierasz drzwi I jeste? tu, w moim sercu A moje serce b?dzie trwa? i trwa?. Mi?o?? mo?e nas dotkn?? jeden raz i trwa? przez ca?e ?ycie. I nigdy nie pozwoli jej porzuci? dopóki nie przeminiemy. Mi?o?ci? by?o, kiedy Ci? pokocha?am Jeden prawdziwy raz i trwam przy Tobie. W moim ?yciu zawsze b?dziemy trwa?. Blisko, daleko, gdziekolwiek jeste? Wierz?, ?e serce trwa. Raz jeszcze otwierasz drzwi I jeste? tu w moim sercu A moje serce b?dzie trwa? i trwa?. Jeste? tu, niczego si? nie boj? I wiem, ?e moje serce b?dzie trwa? W ten sposób na zawsze pozostaniemy. W moim sercu jeste? bezpieczny Bo moje serce b?dzie trwa? i trwa?" Kocham Ci? S. ;****** Tak bardzo, ?e nie wiem czy mozesz to sobie wyobrazic.... Chwilowy brak weny, gdy? g?owa zaprz?tnieta milionem innych mysli... zyje ostatnio jak na skrzydlach... i nie moge zabardzo w takim stanie uszczesliwienia (jaki mi sie zdarza rzadko) pisac... wiec trudno musicie sobie poczekac... na jakis wiersz gdy troche ochlone to napewno cos napisze... ;)) meeylow 2009-04-23 00:19:24 ;]] http://meeylow.blogx.pl/ Dobra koniec tej szmiry... nie bd wstawiac juz takiego gowna jak wczesniej na ten blog, w ogole zastanawiam sie czy go nie usunac bo nikt i tak pewnie tego nie czyta... ale dobra jak se jest niech se bedzie mysle sobie... co sie bd przejmowac ;PP a moze ktos mi kiedys wstawi komentarz? nie zebym sie prosila... ale w ogole dupa z wami ludzie... ja sie mecze wene nadwyrezam a wam lany poniedzialek w glowie zadnym komentarzem sie nie polaszczycie ^^' .! Heh, tak, tak... chumor jak widac dopisuje ;PP no tak juz jest jak czlowiek zakochany ^^' xDD jakto sie mowi... "stara milosc nie rdzewieje" :PP oj oj... juz nie dlugo i bedzie calkiem, calkiem fajnie ale w sumie to jeszcze przed tym troszki czasu uleci... :)) ale co tam... nie moge sie doczekac ;PP .! Coraz wiecej mysli tak nierozwaznych, nie zauwazalny blad, niby zludzenie, niby nie wazne... bez rzeczywistosc przenikajacej, milcze... kontrast mysli takie zwiezle, niegdys... retrospekcyjne zapomnienie, niby nawiazka przeszlej miernoty, zgin, zgnij... zakoncz zywot, konajac w ramionach, kilka krotny cios, sarkastycznych uprzedzen nieznaczacych niby nic... na niby swiat, i milczenie w nim na niby ukryte, chwile mistyfikacji czynow nieczystych a kletych nienawiscia, a ja skryta gleboko w niebozej litosci... gdzies posrod stworzen niby bozych... a wszystko na niby, na niby swiat... heh... nie ktorzy czytajac nie ktore moje wiersze (te mniej jasne) maja w dupie ich sens tak jak wiele moich kolezanek, dla ktorych wierszyk powinien miec rymy co linijka i taka sama liczbe sylab w wersach... ludzie jak czytacie to ze zrozumieniem... a nie tak zeby sobie przeczytac;] posrod zludzen i melancholi, agonia dopada moj swiat, drzwi dzis zamkniete przed ma twrza, smiech w glos, widze, jakis czlowiek... witaj czlowieku tu miejsce twoje... tu wreszcie dotarles, spelniles cel... gdzie jeszcze pedzisz, glupi idioto... przeciez mazyles by dotrzec tu, a on odpowie "po co stac w miejscu, najlepiej dobre zamienic na lepsze" i zagubiny w swych marzen swicie, powroci do idealnego snu... meeylow 2009-04-13 22:35:27