Komentarze do notki
| :):) | 2009-07-12 | 00:50:42 | Ogólnie bardzo pozytywnie. :))
Wena dopisuje ^^'
Miłość dopisuje tez. S. :****
No dobra przejdźmy do weny ^^.
No wiec tak:
Z dedykacją dla S. :*****
Znów bicie serca Twego,
wybija rytm mojego oddechu.
Ciepło leże przy Tobie,
pilnuje Cię, niby anioł stróż.
Delikatnie przejeżdżam paznokciem
po Twej miękkiej skórze.
Nie wiem już czy to jawa czy sen...
Twe usta ciepłym oddechem,
dotykają moich.
Bo ja żyje Tobą,
żywie sie Twym snem.
Nie zrozumiesz mnie nigdy,
tak jak ja Ciebie, wiem.
I możesz powiedziec "zimna jak lód".
Lecz nawet kiedy w oczach moich
widzisz tylko pustą odchłań...
Mylisz sie.
Bo w nich zawsze tli się cząstka Ciebie.
nr.1
Kołyszą się kłosy zbóż,
sierpniowym ciepłym wiatrem...
Za choryzontem znów,
opada słońce snadnie.
Księżyc przebiegły złodziej,
znów gdzieś ukradł nam dzień.
Snuje się zapach dzikiej róży
błogim letnim snem.
nr.2
W szklance zielonej szampana blask,
potłuczony świat i jego pryzmat wśród gwiazd.
Taka niby samotność tonąca,
a żar ust już dawno zagubił się gdzieś...
Tabletka jedna, czy tam trzecia od bólu głowy,
z uśmiechem na twarzy łykam.
Jak mi dziś dobrze...
nr.3
Jest taki domek na kurzej lapce,
okna malutkie, jedne drzwi.
w tym domku mieszka czarownica,
o tej porze juz pewnie spi.
Mowią ze dzieci je na kolacje,
te niegrzeczne co nie chca isc spac.
wiec lepiej posluchaj tej bajkowej przestrogi
wtul sie w podusie i cicho - szaa...
nr.4
Od początku świata przeznaczony byłeś właśnie mi,
za ciebie oddalam strugi łez i swoje najskrytsze sny.
Nie mam żalu do ciebie najdroższy o nic,
wciąż kochałam, chodź nie znaczyło to nic...
Od początku byłeś właśnie mi przeznaczony,
choć los w swych zwojach dawno spisał nas na straty
i przebiegle od poczatku nas poganial,
stary, sprytny, cichy zlodziej czas - dziad garbaty.
Tyle zmarnowanych chwil co już ich nie wrócimy,
minęło by nasze oczy mogły przejrzeć.
Że właśnie sobie jesteśmy przeznaczeni,
bo jesteśmy straceńcami losu złego.
nr.5
Odchodzisz znów,
łapie Cie za rękę...
Milczenie,
brak slów...
I Twój krzyk,
gniew Twój.
Tylko troszeczke
smutno mi,
Nie prawda,
tak mi smutno...
Miedzy milionem slów
a tupotem stóp,
uwiezina cisza milczy
Tylko pachnie jakąś,
zgnilizną ta twoja prawda...
Lecz nie chce bys odchodzil,
za Tobą znów tylko trzaskaja drzwi.
Tyk, tyk, tyk... staje czas.
powoli toczy się kolejna łza.
Serce tak samotne,
milknący mój głos.
Zostań. Proszę.
Odszedł...
nr.6
Łza po policzku spływa zgrabnie,
zataczam kręgi, co raz większe...
Gubie się, bo uciekam... zbyt szybko.
Patrze w te oczy, a one znów są złe,
Winna jestem ja. - wiem.
Jeśli winna, jeśli jest,
kare musi ponieść.
Poniose, przysięgam.
Poniose kare, krwawą jak nigdy,
życie mi zbrzydło i zbrzydłam ja.
Obmierzgła mogiła, bezsensowna śmierć.
Tak, ja już tą kare widze we snach.
Jak każda inna, moja gierka,
niechcący, chcący czy niewinnie.
Kończy się zawsze tym samym zdaniem,
nie chce go słyszeć, nie zniose go.
Wole umrzeć.
A to ostatnia z mych zbrodni będzie,
zemsta ostatnia, ostatni list.
Zostawie go w kuchni na stole,
reszte powie ci moja śmierć.
Ale jedno tylko sumienie pragnie powiedzieć mi.
Kochałaś, wybałczyłby. On kochał.
Jeśli winna, jeśli jest,
kare musi ponieść.
Poniose, przysięgam.
Bo za bardzo kocham by z tym żyć.
Ojoj zbrodni nie bylo , ale oczy były złe.
nr.7
Tańczmy proszę, tańcz ze mną, tańcz
i niech w tobie słodka melodia gra.
Niech ci świat łzy po obciera,
kacikiem swojej infantylności.
Niech ci siłe co rozpiera da.
Tak głuche dziś wspomnienia będą.
Niech cie noc okryje swym ciepłem,
bo więcej już możesz nie zatańczyć...
Już więcej zatańczyć okazji nie będzie.
nr.8
Miłość jest jak ptak,
gdzieś ucieka znów.
Różny ma swój smak,
zalezny od dni i słów...
Cicho skrada się,
serce ściska tak,
aby było jej,
bo miłość jest jak ptak...
nr.9
W dłoni mej papieros tkwi,
ściskam go zapoconymi palcami.
Już prawie świt,
a w oczach mam tlący się wstyd...
jakby przemyślenia.
Że niby chcę żyć,
a może i nie...
Wiem, wiem czego dziś chcę.
Infantylności.
Do granic żenady,
w spokoju wojny,
w wódce zielonej oranżady.
I basta. I już!
Mówią mi tchórz,
na przeciw dziś wyjde wam!
nr.10
Lekko wwąchiwać się w twe ciało,
opuszkami palców twą skóre gładzić.
Dotykać czule, twych bioder, twych ramion,
na zawsze zatracić się w oczach twych.
Nie ma większego szcześcia na świecie,
bo najpiękniejsza jesteś ty -
- Cicho szeptał mi swe tajemnice
mój dawny ukochany, kiedyś mi...
Ojoj, bardzo stary ten wiersz ;]]
nr. 11
Proszę Cię, nie bądz snem,
Nocy cień znowu ślepo w milczeniu ukrył nas.
Tylko łza cicho płynie tak,
Pot na dłoniach, milczący strach.
Jak gdyby na Twój znak,
miał się zacząć świt,
Miał się skończyć nasz świat...
Jeden z moich ulubionych wierszy :))
nr.12
Politycy wreszcie kłamać przestali,
ludzie nareszcie uprzejmi są...
Dzieci z afryki przestały głodować,
najważniejsza jest miłość,
a pieniędzy wciąż w brud.
Nikt się pogodą dziś nie przejmuje,
samochody wreszcie na wode są.
Wszystko ma sens,
miejsc pracy jest wiele,
nikt w Polsce nie chce uciekać stąd.
(Hmmm... albo i nie!)
Cały rząd kłamie,
ludzie wściekają się...
Jebać dzieci z trzeciego świata!
Pieniędzy brakuje,
miłości wciąż nie ma.
Gówna na środku chodnika leżą.
Ciemne, burzowe chmury nad nami,
samochody wciąż śmierdzą,
wypadki drogowe, autostrad ciąg.
Cały świat warty gówno jest wielkie,
pracy wciąż nie ma.
Jedyne wyjście uciekać z tąd!
(jak) (tak) chcecie żyć... ?
nr.13
Cicho ronisz kolejną z łez,
cierpko w ustach oschlych niejako.
Ze snu wynurza sie kolejna myśl,
przemykając przez gwieździsto usłane niebo.
Za oknem powoli wstaje świt
i łzy już powoli znikają.
Zamilkły już tesknoty twe,
do snu czas sie układać...
Jak galop na koniu dzikim,
przez zielonych wzgórz polne drogi.
Tak dzis daleka i błędna,
ma wędrówka zaistcie mgielna, szalona.
nr. 14
Lekko przez okno wkrada się światło,
iskierka księżycowej poświaty.
W kominku ćmi się jeszcze płomyczek.
i ciepło ogrzewa mały domek wśród wzgórz.
Ten domek stoi na kurzej łapce,
w jeziorze przegląda swoje odbicie.
Drzewa swym cieniem go kryją przed światem.
W nim zaklęte są tajemnice.
Tli się powoli jaśminowe kadzidło,
we wnętrzu chatki tysiąca swieczek blask,
Granit nieba przysłoniły chmury,
zbarały dziecią dobre sny.
Północ wybija.
Księżyc dziś w nowiu,
rozświetla droge posród gwiazd.
Czarownica z domku pospiesznie wychodzi.
Kryjąc się w mroku, siada na miotle
i w księżycowy znika blask.
| () Hej, widzę pozytywną wenę i tak trzymaj. Twoje wiersze świetne jak za pierwszym razem, oby tak dalej :D No i czekam na więcej :D
Pozdrówka meeylow
Gabriel (nie mam)
(2009-07-19) (20:29:43) (82.177.141.209)
Twoje wiersze są wspaniałe. Poruszające wyobraźnie, a niektóre zmuszają do tego, by przeczytać je ponownie. Masz talent. Prawdziwy talent! Najbardziej podoba mi się wiersz nr.14
jagoda (nie mam)
(2009-07-31) (13:33:50) (83.21.131.130)
+ Dodaj komentarz
« wróć
|